Profesor Kazimierz Kik,

Gazeta Wyborcza - Duzy Format - - Profesor Kik -

politolog, w PRL-u był lektorem KC PZPR. Gdy w 2001 r. wybory wygrał SLD, został członkiem

SLD (opuszcza partię, gdy szoruje ona po dnie w sondażach). Za rządów

Platformy Obywatelskiej jest członkiem regionalnego komitetu honorowego PO.

„Za sponiewieranie godności Rzeczypospolitej, za insynuacje polityczne, niszczenie autorytetu najwyższych instytucji państwa polskiego, przyczynianie się do utraty wiarygodności Polski w Europie Jarosław Kaczyński i Antoni Macierewicz powinni siedzieć” – mówi w 2012 r. w TOK FM.

A w 2015 r. w „Rzeczpospolitej” wyjaśnia: „Wiele lat wspierałem siły, które niszczyły kraj. PO i jej poprzednicy to były rządy antynarodowe”. I przyłącza się do sympatyków PiS. – Przyzwyczaiłem się, że zawsze przegrywam, nigdy nigdzie się nie załapię.

Po każdej mojej klęsce idę spacerować po Lesie Kabackim – mówi jednak profesor. Rozmawiamy przy stole, w jego mieszkaniu na Ursynowie. Z fotela obok rozmowie przysłuchuje się żona profesora Grażyna Kik

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.