FRIENDZONA

Gazeta Wyborcza - Duzy Format - - Orliński Szczygieł Poluje Na Prawdę -

Przykładowe zastosowanie: „Obawiam się, że Gośka umieściła mnie w friendzonie”

Przedziwny przesąd, panujący wśród użytkowników serwisów randkowych (zazwyczaj płci męskiej). Boją się, że romans nie zakończy się wprawdzie katastrofą już po pierwszej randce, ale po kilku kolejnych stanie się coś jeszcze gorszego. Między randkowiczami wywiąże się przyjaźń bez łóżkowych benefitów, a to będzie oznaczało, że cały wysiłek włożony w dotychczasowy flirt się zmarnuje. Zaprzyjaźnić się można przecież za darmo z sąsiadem.

Pojęcie początkowo występowało tylko w komediach romantycznych i internetowym slangu. Dziś o „friendzonie” – jak jej uniknąć i jak się z niej wydostać – piszą jednak nawet poważne media, typu „Psychology Today”.

Moja opinia, jako źródła zdecydowanie niepoważnego, jest w tej sprawie taka, że jeśli ktoś tak instrumentalnie traktuje relacje międzyludzkie, powinien przede wszystkim uwolnić się ze strefy dzbanów.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.