TAKI TO GRZESZNY FILM

Gazeta Wyborcza - Gazeta Telewizyjna - - WPTIĄOTREEKK - WACŁAW ŚWIEŻYŃSKI, MYZ

DZIEJE GRZECHU

Polska 1975, reż. Walerian Borowczyk, wyk. Grażyna Długołęcka, Jerzy Zelnik, Olgierd Łukaszewicz

| tvp historia był z tygodnia na tydzień i drukowany w odcinkach. Czytając tę książkę, myślałem jednak mniej o bohaterach, a bardziej o tym, jaki pisarz miał do nich stosunek, myślałem też o czytelniku i jego reakcjach”.

Wksiążce „Manewry miłosne” (Wydawnictwo Poznańskie, 2016) Wiesław Kot poświęcił jeden z rozdziałów „Dziejom grzechu”. Czytamy w nim m.in.: „Do roli Ewy reżyser nie chciał angażować aktorki znanej, opatrzonej. Ta postać powinna być – jego zdaniem – świeża, bardzo naturalna, dzika. Wybór padł na Grażynę Długołęcką, studentkę łódzkiej Filmówki (...). Reżyser zdecydował, że on sam stworzy, »ulepi« z niej postać ekranową”.

Niestety, rola w „Dziejach grzechu” nie była początkiem wielkiej kariery Grażyny Długołęckiej. Co więcej, aktorka po latach zdecydowała się opowiedzieć w wywiadzie dla „Przeglądu Tygodniowego” o swoich koszmarnych przeżyciach na planie. We wspomnianej wyżej książce zacytowano fragmenty tej rozmowy: „Spotkanie z Borowczykiem jest historią chorego seksualizmu, który trafił akurat na mnie. Chciał mnie rozbierać w scenach, które wcale do tego nie upoważniały. (...) Próbował zmusić mnie, abym robiła rzeczy, na które się nie zgadzałam”.

Co na to Borowczyk? Napisał całą książkę („Moje polskie lata”), w której zarzucił Długołęckiej nie tylko agresywną nimfomanię, ale także ograniczenia umysłowe...

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.