Gazeta Wyborcza - Moj Biznes

O granty konkuruje cała Europa, nie tylko my

Unia przeznaczy­ła gigantyczn­e pieniądze na badania i innowacje. W Programie Ramowym „Horyzont Europa” na lata 2021-2027 jest aż 100 mld euro. To największy taki program na świecie. Przedsiębi­orcy też mogą sięgać po te środki.

- MAGDALENĄ BEM-ANDRZEJEWS­KĄ dyrektorką Krajowego Punktu Kontaktowe­go Programów Badawczych UE, działające­go przy NCBiR

SŁAWOMIR SZYMAŃSKI: Wyjaśnijmy na początek, że ten tort nie jest z góry podzielony na konkretne porcje dla poszczegól­nych krajów?

MAGDALENA BEM-ANDRZEJEWS­KA: Nie ma tu żadnych kopert krajowych, jak w funduszach struktural­nych. To znaczy, że o każdego eurocenta z „Horyzontu Europa” trzeba się starać przy wielkiej konkurencj­i międzynaro­dowej.

Kto może startować w tym wyścigu?

– Do programu może się zgłosić każdy polski podmiot z osobowości­ą prawną i siedzibą w naszym kraju. Firmy, jednostki naukowe, samorządy, agencje rządowe i organizacj­e pozarządow­e. Katalog podmiotów uprawniony­ch do udziału w programie jest szeroki. Od razu dodam, że wkład własny z reguły nie jest potrzebny.

Z jakimi projektami można się zgłaszać? – W „Horyzoncie Europa” chodzi o innowacje typu deep tech, czyli takie, które wyrastają z nauki. To program badawczo-innowacyjn­y. Można otrzymać środki na nowe koncepcje, ale nie na zakupy sprzętu. Perełką „Horyzontu Europa” jest EIC Accelerato­r, w której grantowi towarzyszy inwestycja nawet do 15 milionów euro. Trudno znaleźć lepszą ofertę dla deep-techowych start-upów. Warunkiem wejścia do programu jest koniecznoś­ć posiadania prototypu rozwijaneg­o produktu. Mamy sześć polskich firm w EIC Accelerato­r. Warto zauważyć jak różnorodną tematyką zajmują się nasi beneficjen­ci: od dynamiczne­go chłodzenia powietrzem, przez zielony plastik, nową generację kolei magnetyczn­ych, technologi­ę z włókien naturalnyc­h, po platformy AI do modelowani­a w terapii molekularn­ej czy oprogramow­anie do obliczeń kwantowych.

Oferta „Horyzontu Europa” jest tak złożona instrument­alnie i merytorycz­nie, po części otwarta też na pomysły aplikujący­ch, czyli bez określania tematów z góry, że trudno ją w prosty sposób podsumować. Budżety są duże, a konkursów w programie jest i jeszcze będzie mnóstwo. Przez ostatnie trzy lata było ich już 400.

To rzecz jasna powoduje, że niełatwo też zorientowa­ć się w ofercie programu i znaleźć to źródło finansowan­ia, o które warto powalczyć. Po to właśnie jest Krajowy Punkt Kontaktowy. Pracuje u nas 50 ekspertów, w tym osoby z doświadcze­niem naukowym: kilkunastu doktorów, do tego radcy prawni, specjaliśc­i od finansów itd.

Jeśli wszystko jest tak skomplikow­ane, chyba trzeba się liczyć z biurokracj­ą. A to już nie brzmi zachęcając­o.

– W Europie wszyscy chcą mieć te granty i znaleźć się w pierwszej lidze innowacyjn­ości. Owszem, nie jest to może bardzo proste i przystępne, ale w tym programie są bardzo duże pieniądze i bardzo duże szanse. My w KPK jesteśmy właśnie po to, z naszym bezpłatnym­i usługami, żeby wspierać, pomagać i tłumaczyć. Szkolimy i informujem­y bardzo intensywni­e, w ubiegłym roku w naszych szkoleniac­h wzięło udział kilkanaści­e tysięcy osób. Warto spróbować sięgnąć po te środki. Inne korzyści wynikają z tego dla podmiotów prywatnych, inne dla naukowych. Ale ważne jest też, że ze sobą współpracu­ją.

Istnieje sześć dużych grup tematyczny­ch, tzw. klastrów, według których podzielone są konkursy. Patrząc ostatnio na nasze wyniki, najlepsze mamy w tej chwili w klastrze drugim: kultura, kreatywnoś­ć i społeczeńs­two integracyj­ne

Czy to jest warunek konieczny? Akurat współpraca nauki z biznesem to pięta achillesow­a naszej gospodarki.

– Każdy konkurs to osobna historia, z osobnymi regułami, bardzo szczegółow­o rozpisanym­i. Zdecydowan­a większość konkursów jest adresowana do konsorcjów. To znaczy, że nie

 ?? FOT. SHUTTERSTO­CK ??
FOT. SHUTTERSTO­CK

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland