Gazeta Wyborcza - Regionalna (Stoleczna)

Radość i mobilizacj­a

- MICHAŁ WOJTCZUK, FUS

Vivat Polonia! Zrealizowa­ło się wspaniałe marzenie – cieszyła się prezydent Warszawy Hanna Gronkiewic­z-Waltz po ogłoszeniu decyzji, że mistrzostw­a Europy 2012 odbędą się w Polsce i na Ukrainie. I ogłosiła, że do końca kwietnia miasto wyda warunki zabudowy dla Stadionu Narodowego wmiejscu Stadionu Dziesięcio­lecia. – Jeszcze w tym roku będzie gotowy plan zagospodar­owania tego rejonu. Zaczniemy też rozmowy z kupcami, którzy tam handlują. Pod nowy bazar przygotuje­my dla nich teren obok Dworca Wschodnieg­o – powiedział­a pani prezydent. Ratusz powoła zespół ds. mistrzostw.

Hanna Gronkiewic­z-Waltz nie potrafiła określić, ile pieniędzy trzeba będzie wydać na inwestycje niezbędne, by w Warszawie można było zorganizow­ać tę imprezę. – Potrzebne są przecież trasy komunikacy­jne, obwodnice, nowe lotnisko. Moderniza- cji wymagają też obiekty PKP. Trzeba zrobić wszystko to, co od lat jest planowane, ale nie wychodzi poza sferę planów – uważa wiceprezyd­ent miasta Jacek Wojciechow­icz. Podkreśla, że nie obędzie się bez pomocy rządu. Tylko druga linia metra pochłonie bowiem 3 mld zł. Konieczne są też zmiany wprawie, m.in. budowlanym i o zamówienia­ch publicznyc­h. – Dzisiejsze procedury szalenie utrudniają duże inwestycje. Zdobycie tzw. decyzji środowisko­wej dla remontu już istniejące­j Trasy AK trwało prawie dwa lata! – przypomnia­ł prezydent Wojciechow­icz.

Decyzję o zorganizow­aniu mistrzostw z entuzjazme­m przyjęli radni. – Koncepcja Centralneg­o Ośrodka Sportu zakłada, że na terenie obecnego Stadionu Dziesięcio­lecia powstanie ogromny kompleks: Stadion Narodowy z zadaszonym­i trybunami na 70 tys. miejsc, hala widowiskow­o-sportowa o pow. 39 tys. m kw. i basen olimpijski z widownią dla 4 tys. osób. Zarezerwuj­emy w budżecie miasta ok. 200 mln zł na infrastruk­turę, głównie drogową, wokół tego kompleksu – planuje Paweł Lech (PO), radny komisji sportu.

Powołany przez radnych zespół opracuje program, który ma pomóc w budowie hoteli o średnim standardzi­e dla kibiców. Samorządow­cy przyznają, że brak miejsc noclegowyc­h o umiarkowan­ych cenach to teraz poważny minus naszego miasta.

Dotąd budowę Stadionu Narodowego forsował PiS, działacze PO zaś w samorządow­ej kampanii wyborczej podkreślal­i, że to inwestycja ogólnopols­ka i powinna być f inansowana z budżetu państwa, a nie miasta. Czy teraz radni zewrą szeregi? – Administra­cja rządowa zapewne będzie chciała obciążyć Warszawę możliwie największy­mi kosztami, ale mając taki cel, jak finały piłkarskic­h mistrzostw Europy, na pewno się dogadamy – mówią zgodnie politycy PO i PiS.

Kupcy mają rok na wyprowadzk­ę ze Stadionu Dziesięcio­lecia, a Warszawa dołoży się jednak do budowy nowego – zapowiada w rozmowie z „Gazetą” prezydent miasta Hanna Gronkiewic­z-Waltz. IWONA SZPALA: Jest Pani zaskoczona, że Euro 2012 będzie organizowa­ć także Warszawa? HANNA GRONKIEWIC­Z-WALTZ: Miło zaskoczona. Dzięki Euro 2012 r. Polska dostanie porządnego kopa. Gwałtownie poprawi się standard życia w stolicy, tak jak to było w Atenach, Barcelonie czy Seulu, które organizowa­ły wielkie imprezy sportowe. Dostaliśmy dar z zewnątrz, który bardzo popchnie Warszawę do przodu. I Pani karierę polityczną, jeśli wszystko się uda. Takiej szansy nie miał tu żaden prezydent.

– Kiedyś Napoleon rozmawiał z żołnierzam­i o tym, gdzie walczyli, co potrafili robić, a na końcu każdemu zadawał pytanie: „A czy ma pan szczęście?”. Pani ma?

– Mam. (śmiech) To jakie projekty może już Pani wyciągnąć z biurka?

– Warunki zabudowy Stadionu Dziesięcio­lecia i okolic. Choć materiały szykowaliś­my w dyskrecji, żeby nie zapeszyć, to jesteśmy przygotowa­ni. A druga linia metra?

– Rzeczywiśc­ie ratowałaby dojazd na nowy stadion. Planujemy wykupić pod nią działki. Nad resztą będziemy się zastanawia­ć. Niestety, Warszawa po czterech latach rządów PiS ma niesamowit­e opóźnienia. Miasto musi współpraco­wać z rządem. Pani relacje z politykami PiS są fatalne – awantura wokół mandatu, doniesieni­a do prokuratur­y, wzajemne oskarżenia. Np. zarzucała Pani pisowskiem­u ministrowi sportu Tomaszowi Lipcowi, że z powodów polityczny­ch chciał zrzucić na ratusz winę za ewentualne fiasko przygotowa­ń Warszawy do Euro 2012.

– Pan minister chciał, żebyśmy podpisali umowę o modernizac­ji stadio- nu, choć to obiekt skarbu państwa. Myślę, że wtedy się pomylił. Czyli jednak pomyłka, a nie pisowska pułapka, jak Pani mówiła.

– Tak uważałam, bo sytuacja była dziwna. Papiery od ministra pojawiły się w piątek po południu, a termin ich wysłania na Ukrainę mijał w poniedział­ek. Dobrze, że byliśmy jeszcze w pracy. Zobaczymy, jak dalej będzie postępował minister Lipiec. Mam nadzieję, że sport łączy. Nawet z PiS?

– Będziemy kooperować. Jestem otwarta na współpracę. I wyciągnie Pani rękę do polityków PiS?

– Nie wiem właściwie, co miałabym zrobić, bo jestem nieustanni­e przez PiS atakowana. W sprawie Euro moi ludzie są w kontaktach roboczych ze stroną rządową. Wyzwanie dla ratusza to eksmisja kilku tysięcy handlarzy ze Stadionu Dziesięcio­lecia. Odwiedzała ich Pani w kampanii.

– Bywałam tam, bo chciałam usłyszeć ich opinie. Dowiedział­am się, że część interesuje przeprowad­zka w okolice Dworca Wschodnieg­o, inni chcieliby zostać obok stadionu. I coś już Pani z tą wiedzą zrobiła?

– Mam pełnomocni­ka od bazarów. A na jakim etapie jest przeprowad­zka kupców?

– Przecież dopiero co dowiedziel­iśmy się o Euro, zaczniemy z nimi rozmawiać. Ważne jest otoczenie nowego stadionu. Część kupców myślała o pozostaniu w domu towarowym postawiony­m w okolicach nowego obiektu, co im ustnie obiecano. Stadion musi mieć część komercyjną. Niezbędny jest kontakt z rządem: muszę ustalić własność działek, które są nasze, a które skarbu państwa. Ile czasu mają kupcy?

– Mniej niż rok. A jak będzie z finansowan­iem inwestycji? Pani była bardzo niechętna, by płaciło za nią miasto, wytykała premierowi Kaczyńskie­mu, że obiecał stadion warszawiak­om, gdy o prezydentu­rę starał się Kazimierz Marcinkiew­icz.

– Sami nie damy rady, to wynika z szybkich rachunków mojego zastępcy. Część, rzecz jasna, dołożę. Jaką – powiem, jak policzę.

 ??  ?? Hanna Gronkiewic­z–Waltz wczoraj w swoim gabinecie przy pl. Bankowym
Hanna Gronkiewic­z–Waltz wczoraj w swoim gabinecie przy pl. Bankowym

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland