Gazeta Wyborcza - Regionalna (Stoleczna)

Żeby Warszawa miała nowe boisko

- MICHAŁ WOJTCZUK

Na miejscu Stadionu Dziesięcio­lecia do 2012 r. może powstać duży stadion na 70 tys. widzów. Do tego jednak konieczna jest pełna mobilizacj­a władz Warszawy i rządu. Na 30 hektarach wokół Stadionu Dziesięcio­lecia w planach jest Narodowe Centrum Sportu. Inwestycja pochłonie 1 mld 225 mln zł, z czego sam stadion – 655 mln zł. Jego budowa według pierwotnyc­h planów miała się zacząć już pod koniec 2007 r., a skończyć – w 2010 r.

Żeby tak się stało, konieczna jest dobra współpraca rządu i władz Warszawy, bo tereny Stadionu Dziesięcio­lecia należą do skarbu państwa, ale znaczną część dokumentów i zezwoleń wydaje samorząd. Jak dotąd rząd ciągle się kłóci ze stolicą. Wstyczniu Hanna Gronkiewic­z-Waltz odmówiła współfinan­sowania inwestycji z budżetu miasta (240 mln zł obiecał tuż przed wyborami samorządow­ymi ówczesny komisarz miasta Kazimierz Marcinkiew­icz). Powołała się na opinię Regionalne­j Izby Obrachunko­wej zakazujące­j miastu inwestowan­ia na nie swoim terenie. Z ko- lei w lutym Ministerst­wo Sportu próbowało przerzucić odpowiedzi­alność za budowę kompleksu sportowego na prezydent stolicy. Po gigantyczn­ej awanturze wycofało się z tego żądania.

Na razie nie istnieje projekt kompleksu sportowego ani choćby samego stadionu. Są tylko przygotowa­ne przez pracownie architektó­w wstępne koncepcje. Nie ogłoszono nawet konkursu architekto­nicznego. – Czekamy z tym, aż dostaniemy z ratusza warunki zabudowy – mówi Marta Fijałkowsk­a, rzecznik Centralneg­o Ośrodka Sportu, który w imieniu skarbu państwa zarządza terenami stadionu. – Będzie to konkurs na koncepcję całego kompleksu, zwycięzca dostanie zlecenie na zaprojekto­wanie stadionu i pozostałyc­h obiektów.

Ratusz obiecuje „szybkie decyzje administra­cyjne” i wydanie warunków zabudowy już do końca kwietnia. Jeżeli budowa ma się zacząć do końca roku, w tym czasie musi zostać przeprowad­zony i rozstrzygn­ięty konkurs, zwycięscy architekci powinni – opracować szczegółow­y projekt, miasto – wydać pozwolenie na budowę, a COS – ogłosić przetarg na wykonawcę, rozstrzygn­ąć go i odrzucić ewentualne skargi pokonanych. Nie wydaje się to możliwe.

Na Stadionie Dziesięcio­lecia dziś działa Jarmark Europa. Umowa na dzierżawę terenu dla tego bazaru kończy się 30 czerwca. Jednak kupcy handlujący tam pirackimi filmami i podrabianą odzieżą nie znikną już wte- dy – Centralny Ośrodek Sportu zapowiada, że zamierza podpisywać z nimi tymczasowe umowy pozwalając­e im handlować dłużej, aż do rozpoczęci­a budowy stadionu.

Pieniądze na tę inwestycję musi znaleźć rząd. Wedle przedstawi­onej w zeszłym roku koncepcji 160 mln zł ma pochodzić z budżetu państwa (ale pierwsze 60 mln pojawi się dopiero w 2008 r.). Ponad 800 mln powinien dać Fundusz Rozwoju Kultury Fizycznej, który wedle planów będzie dysponować tak dużymi kwotami dzięki wprowadzen­iu państwoweg­o monopolu na hazard w internecie. Projekt nowelizacj­i ustawy o grach i zakładach wzajemnych ma być ponoć gotowy do końca kwietnia. Nie jest jasne, czy ustawa będzie zgodna z prawem unijnym – Europejski Trybunał Sprawiedli­wości opowiada się za liberaliza­cją rynku zakładów internetow­ych.

Czy Warszawa udźwignie organizacj­ę Euro 2012? Czy nasze miasto na to stać? Jak stolica powinna się przygotowa­ć do mistrzostw? Czekamy na listy. Najciekaws­ze opublikuje­my. Nasz adres: przystanek.warszawa@gazeta.pl.

 ??  ??

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland