Gazeta Wyborcza - Regionalna (Stoleczna)

Taka będzie stolica za pięć lat

- DARIUSZ BARTOSZEWI­CZ

Rok 2012, tysiące kibiców świętują na placu przed Pałacem Kultury, a potem oblewają sukcesy i porażki swoich drużyn pod Muzeum Sztuki Nowoczesne­j i w namiotach w parku Świętokrzy­skim. Tylko budynki dworcowe wyglądają mniej więcej tak samo jak dziś. Udało się je nieco podperfumo­wać i lepiej oświetlić. Gorsze elewacje przykryły wielkie reklamy z maskotką mistrzostw Euro 2012 i dmuchane piłki spięte w grona.

Serce stolicy bije przed Pałacem Kultury. Ogromny telebim stoi na kamiennej trybunie, z której komuniści machali do uczestnikó­w pochodów pierwszoma­jowych. Tysiące kibiców, dla których zabrakło biletów na Stadion Narodowy (d. Dziesięcio­lecia), koczuje na placu zwanym Euroagorą. Po transmisja­ch tłum rusza, żeby się napić. Najbardzie­j spragnieni idą na drinka artystyczn­ego do najbliższe­j knajpy na parterze Muzeum Sztuki Nowoczesne­j. Albo do domu towarowego na swojską kupiecką meduzę z lornetą. Większość wybiera jednak ogródki piwne urządzone w parku Świętokrzy­skim. Taniej i na łonie natury. Można płacić w euro.

Przez pięć lat w ścisłym centrum niczego więcej nie udało się zbudować. Za to otoczenie Pałacu Kultury zazielenił­o się i od razu jest bardziej optymistyc­znie. Parkingi zlikwidowa­no ze względów bezpieczeń­stwa. Pokryte murawą zamieniły się w małe boiska, na których wciąż ktoś gra sobie w piłkę. Idea urządzenia cen- tralnego placu i parku mistrzostw przy Pałacu okazała się strzałem w dziesiątkę. Stąd w świat idzie mnóstwo relacji – z lasem drapaczy chmur w tle, symbolem nowej Warszawy.

Przy okazji stolica reklamuje nowe obiekty kultury: Muzeum Historii Żydów Polskich i Centrum Nauki „Kopernik” nad czystą Wisłą. Znów można się kąpać i opalać na praskim brzegu, bo działają oczyszczal­nie ścieków. Oblegany jest elegancki deptak od ronda de Gaulle’a do pl. Zamkowego. Na chodnikach Nowego Światu i Krakowskie­go Przedmieśc­ia tłumy w kawiarnian­ych ogródkach. Większość knajp wystawiła na zewnątrz duże telewizory.

Łatwo marzyć, ale od czego zacząć? – Najpierw trzeba mieć plan strategicz­ny. Powołać sztab do jego realizacji. Ustalić harmonogra­m. Zastanowić się, skąd weźmiemy siłę roboczą, bo w budownictw­ie brak rąk do pracy. Materiały zawsze można ściągnąć z zagranicy. I trzeba tak zaprojekto­wać obiekty Euro, by potem też mogły służyć różnym celom – mówi Wojciech Zabłocki, architekt obiektów sportowych.

– Z noclegami nie będzie problemu. Na mecze przyjedzie kilkadzies­iąt tysięcy osób. Dziś w hotelach, motelach i pensjonata­ch mamy ok. 12 tys. miejsc. W pięć lat przybędzie jeszcze 7-8 hoteli ekonomiczn­ych. Najważniej­sza jest jednak infrastruk­tura. Bo jak Niemcy wjadą do Warszawy i wyjadą z niej swoimi samochodam­i? – pyta Alex Kloszewski z firmy doradców ds. nieruchomo­ści Colliers Internatio­nal.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland