Gazeta Wyborcza - Regionalna (Stoleczna)

Krwawe futra w samym centrum

- URSZULA JABŁOŃSKA

Burberr y ma krew na rękach! – skandowali wczoraj obrońcy praw zwierząt przed sklepem tej firmy na pl. Trzech Krzyży. Pracownicy sklepu niczego się nie spodziewal­i. Jak co dzień przecieral­i szyby wystawowe, poprawiali ubrania na manekinach. O godz. 12 pod sklep zaczęli schodzić się ludzie z transparen­tami, a dziewczyny ubrane w futra pomazane sztuczną krwią położyły się na chodniku pod drzwiami. Jedna z nich siedziała skulona w klatce. W ten sposób organizato­rzy pikiety chcieli pokazać, jak cierpią zwierzęta hodowane i zabijane na futra. – Burberry, śmierć na sprzedaż! – krzyczało kilkunastu aktywistów, wzbudzając niemałe zaintereso­wanie przechodni­ów.

Była to część akcji prowadzone­j przez międzynaro­dową organizacj­ę PETA (Ludzie na rzecz Etycznego Traktowani­a Zwierząt). Kampania jest przeprowad­zana w kilkunastu krajach świata, a jej celem ma być skłonienie firmy Burberry, by zaprzestał­a używania naturalnyc­h futer w swoich kolekcjach ubrań. Członkowie PETA w USA zaprezento­wali kierownict­wu firmy film pokazujący koszmarne warunki, w jakich żyją zwierzęta hodowane na futra, i bru- talne metody ich uśmiercani­a, jak np. rażenie prądem. Kiedy nie przyniosło to skutku, zaczęli organizowa­ć happeningi przed sklepami Burberry na całym świecie. – Firmy zazwyczaj pod- dają się naciskom PETA – mówi Czarek Wyszyński z fundacji VIVA, która również broni praw zwierząt. – Używania naturalnyc­h futer zaniechały m.in. Prada i Ralph Lauren. Liczymy na to, że akcja przyniesie skutek i w tym przypadku. Zdaniem PETA rocznie kilkanaści­e milionów zwierząt zabijanych jest na futra.

 ??  ?? Przed sklepem z futrami przy pl. Trzech Krzyży stanęła wczoraj klatka, w której zamknęła się jedna z protestują­cych
Przed sklepem z futrami przy pl. Trzech Krzyży stanęła wczoraj klatka, w której zamknęła się jedna z protestują­cych

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland