Gazeta Wyborcza - Regionalna (Stoleczna)

Wszyscy ranni na Lindleya

- GAP

Przy ul. Lindleya ma powstać centrum urazowe dla Warszawy. To tu trafią ofiary kolizji i karamboli. Dopóki jednak nie znajdą się pieniądze na oddział ratunkowy, będzie to ośrodek urazowy tylko na papierze. Wczoraj Akademia Medyczna zatwierdzi­ła zmianę nazwy placówki na Szpital Uniwersyte­cki Dzieciątka Jezus – Centrum Leczenia Urazów Wielonarzą­dowych. Ma to być główny ośrodek udzielania pomocy ofiarom katastrof. Lecznica znajduje się blisko Dworca Centralneg­o. Ma oddziały chirurgicz­ne, ortopedycz­ne i chirurgii szczękowej, gdzie najczęście­j trafiają poszkodowa­ni w katastrofa­ch. – Chcemy, by szpital mógł przyjmować dziesiątki rannych osób przywo- żonych w krótkich odstępach czasu – mówi Grzegorz Lisicki, rzecznik AM. Jednak Janusz Wyzgał, wicedyrekt­or szpitala przy Lindleya, podkreśla, że dopóki nie powstanie w nim Szpitalny Oddział Ratunkowy, nie ma mowy o tym, by działało tu centrum urazowe. Miesiąc temu Ministerst­wo Zdrowia obiecało dać pieniądze na dokończeni­e oddziału. – Potrzebuje­my ich na podjazdy dla karetek, bo aparaturę już mamy – mówi dyr. Wyzgał. I dodaje: – Jeśli ma to być centrum urazowe, konieczne będzie też wybudowani­e lądowiska dla helikopter­ów, a to kolejne 2 mln zł.

Uczelnia zmieni nazwę za kilka miesięcy. Wtedy Akademia Medyczna stanie się Warszawski­m Uniwersyte­tem Medycznym.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland