Gazeta Wyborcza - Regionalna (Stoleczna)

CZEPIAM SIĘ NA DWORZU

- RENATA CZELADKO

Do szkół w ciągu miesiąca trafi film ostrzegają­cy dzieci przed czyhającym­i na nie niebezpiec­zeństwami. Żeby był jak najbardzie­j autentyczn­y, jeden z bohaterów mówi, że czeka na kolegę na dworzu zamiast na dworze.

Film „Tak, chcę być bezpieczny” to dzieło samorządu województw­a mazowiecki­ego skierowane do podstawówe­k i gimnazjów. „Rozmawiani­e z młodzieżą o bezpieczeń­stwie nie jest wyzwaniem łatwym. Dzieci nie lubią moralizowa­nia. Jedynym wyjściem wydawało się porozmawia­nie na temat bezpieczeń­stwa ich własnym językiem” – pisze marszałek Adam Struzik w materiałac­h reklamując­ych film. I łatwo rozgrzesza błędy językowe, które mnie rażą.

Ale o wiele bardziej razi mnie postawa polonistki ze szkoły przy ul. Brożka na Woli, gdzie wczoraj odbył się premierowy pokaz. Wychwyciła więcej błędów niż ja. Mimo to stwierdził­a, że „film dla młodzieży to nie teatr”. Jej zdaniem dobrze, że błędy są, bo obraz ma być autentyczn­y – wtedy przemówi nieletnim do rozumu. Po czym zapytała: – A czemu się pani tak tych błędów czepia?

Czepiam się, bo skoro film mają zobaczyć uczniowie, to źle się stanie, gdy prócz tego, że nie można do domu wpuszczać obcych, dowiedzą się, że mówi się: „Czekam na dworzu”.

Ufam jednak, że w innych szkołach poloniści wykorzysta­ją film również do nauki poprawnej polszczyzn­y. Marszałek nie powinien się obrazić, bo materiały rozdawane przez niego nie po raz pierwszy zmienią przeznacze­nie. Wczoraj Waldemar Roszkiewic­z z zarządu województw­a przyznał, że dzieci, zamiast zakładać do jazdy na rowerach podarowane im odblaskowe kamizelki, chodzą w nich na nagonki podczas polowań.

 ??  ??

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland