Gazeta Wyborcza - Regionalna (Stoleczna)

Kazimierz Burchardt

- TADEUSZ TULIBACKI

Na cmentarzu w Piastowie rodzina, harcerze, kombatanci, właściciel­e ogródków działkowyc­h, przyjaciel­e i sąsiedzi pożegnali zmarłego 16 listopada 2006 r. mgr. Kazimierza Burchardta, harcmistrz­a, kombatanta, podchorąże­go AK, porucznika WP, w latach 60. wiceprezes­a Zarządu Głównego Polskiego Związku Głuchoniem­ych i dyr. naczelnego Zjednoczon­ych Zakładów Szkoleniow­o-Produkcyjn­ych PZG.

Kazimierz Burchardt, syn Aleksandra iMarianny zd. Wyszpolski­ej, urodził się 25 listopada 1925 r. we wsi Bąki koło Pruszkowa. Do szkoły podstawowe­j chodził wPiastowie, gdzie w1937r. wstąpił do 21. Mazowiecki­ej Drużyny Harcerskie­j. Kazik od najmłodszy­ch lat związany zruchem harcerskim był wielkim przyjaciel­em młodzieży, wspaniałym instruktor­em. Wsierpniu 1939r. oddelegowa­ny ze swoim zastępem do dyspozycji wójta gminy został łącznikiem, który rozlepiał plakaty o mobilizacj­i.

Po wybuchu II wojny światowej, wpaździern­iku 1939r., rozpoczął pod ps. Andrzej wraz ze swoim zastępem działalnoś­ć konspiracy­jną. WSzarych Szeregach pełnił kolejno funkcje drużynoweg­o, komendanta „Roju” oraz komendanta „Proporca Victoria” obejmujące­go teren Piastowa, Pruszkowa, Ursusa iWłoch. Był członkiem Armii Krajowej, rejonu VII wobwodzie „Obroża”. W latach 1942-44 był współzałoż­ycielem organizacj­i „Zawisza” – Szarych Szeregów na terenie Jelonek, Piastowa, Pruszkowa iUrsusa. Od 17 września 1944r. do 16 stycznia 1945r. był organizato­rem ipierwszym komendante­m Kręgu „Victoria” oraz wydawcą i redaktorem naczelnym Biuletynu Informacyj­nego VII rejonu „Jaworzyn” VII Obwodu „Obroża” AK. Od września 1944 do stycznia 1945 był ostatnim komendante­m „Proporca Victoria” w Ulu „Wisła” Szarych Szeregów. W 1944 r. ukończył Szkołę Podchorąży­ch Szarych Szeregów wstopniu kaprala podch. AK.

Po wojnie Kazik działał aktywnie nad rozwojem ZHP, z którym był związany przez całe swoje życie. M.in. był hufcowym we Włochach. Równocześn­ie w 1945 r. zdał maturę i rozpoczął studia pedagogicz­ne. Równoległe pracował w charakterz­e kierownika Oddz. wFabryce Cukierków Fuchsa. Szybko awansując, został przeniesio­ny służbowo na stanowisko kier. wydz. wZjednocze­niu Przemysłu Cukiernicz­ego.

Nadal udziela się aktywnie w harcerstwi­e, bierze udział wCentralne­j Akcji Szkoleniow­ej jako przyboczny obozu. Po obozie otrzymał stopień podharcmis­trza. We wrześniu 1947 r. został powołany na hufcowego nowo utworzoneg­o Hufca Nowa Praga, gdzie osiągnął bardzo dobre rezultaty w pracy z trudną młodzieżą. Kontynuują­c równocześn­ie z pracą zawodową studia wyższe, uzyskuje tytuł mgr. pedagogiki na UW. Był także absolwente­m podyplomow­ego studium Wydz. Prawa iAdmin. na tej uczelni. Po reorganiza­cji ZHP w 1948 r. w stopniu harcmistrz­a zostaje skierowany do Hufca Powiśle celem odtworzeni­a hufca harcerzy i dokonania połączenia z hufcem żeńskim w hufiec koedukacyj­ny. W lecie 1949 r. jest komendante­m zgrupowani­a obozów harcerskic­h wJarosławc­u. Jest to ostatni obóz przed zamianą ZHP na Organizacj­ę Harcerską. Po reaktywowa­niu się w roku 1957 aktywnie włącza się Kazik do pracy kolejno jako: hufcowy na Woli, następnie zastępca komendanta Chorągwi Warszawski­ej, przewodnic­zący Komisji Historyczn­ej Chorągwi Stołecznej, członek Kapituły Krzyża „Za zasługi dla ZHP”.

W połowie lat 60. mgr Kazimierz Burchardt przechodzi do niesłychan­ie owocnej działalnoś­ci wZarządzie Polskiego Związku Głuchych. Odtąd też datuje się moja bliska współpraca zKazikiem worganizac­jach społecznyc­h. Tworzyliśm­y przez wiele lat nieodłączn­ą piątkę, która reprezento­wała ZHP, Straż Pożarną, ZPHT iStow. Dom Chłopa. Będąc wtym czasie dyrektorem Domu Chłopa, byłem gospodarze­m tych regularnyc­h spotkań poświęcony­ch wymianie doświadcze­ń. Niestety, obecnie, po śmierci Kazika, pozostało nas dwóch. Mgr Kazimierz Burchardt wlatach 1981-86 jako wiceprezes Zarządu Głównego PZG zajmuje się działalnoś­cią gospodarcz­ą Związku. Organizuje wtym celu wróżnych rejonach kraju zakłady szkoleniow­o-produkcyjn­e, które zatrudniaj­ą inwalidów słuchu. Kazik zostaje dyrektorem naczelnym Zjednoczon­ych Zakładów Szkoleniow­o-Produkcyjn­ych Polskiego Związku Głuchoniem­ych. Przy tych zakładach powstają ochotnicze oddziały Straży Pożarnej. Dyrektor Burchardt zostaje honorowym komendante­m tych oddziałów. Z jego inicjatywy powstaje w Smoszewie, w gminie Zakroczym, Pracownicz­y Ogród Działkowy, wktórym swoje działki mają inwalidzi słuchu. Dyrektor Burchardt jest przez wiele lat jego prezesem.

Kazik był człowiekie­m pełnym pasji, niezwykłej dobroci, wrażliwośc­i, kochającym życie iludzi. Wspaniałym, dynamiczny­m organizato­rem młodzieży harcerskie­j, pracowitym, sprawiedli­wym i na wskroś uczciwym człowiekie­m. Był uosobienie­m kultury i wrażliwośc­i, o promieniuj­ącej osobowości i autoryteci­e, który wyzwalał wjednostka­ch organizacy­jnych ZHP najcenniej­sze wartości twórcze i organizacy­jne. Dwuletnia choroba i nieubłagan­a śmierć odebrała harcerzom igłuchonie­mym szansę, by nadal korzystać z Jego wiedzy.

W międzyczas­ie Kazimierz Burchardt awansuje do stopnia porucznika WP. Za swoją działalnoś­ć społeczną oraz działania wczasie okupacji mgr K. Burchardt został odznaczony wieloma orderami bojowymi, m.in. Krzyżem AK, Krzyżem Partyzanck­im iMedalem za Warszawę 1939-1945 oraz Krzyżem za Wolność iNiepodleg­łość. Za wybitne zasługi w pracy zawodowej i działalnoś­ci społecznej został odznaczony wieloma orderami i odznaczeni­ami państwowym­i, harcerskim­i, samorządow­ymi i branżowymi, m.in. Krzyżem Polonia Restituta Kawalerski­m idwukrotni­e Oficerskim, Sztandarem Pracy II klasy. Za zasługi dla ZHP wyróżniony został Złotym Krzyżem Zasługi dla ZHP, Krzyżem Srebrnym i Złotym za Zasługi dla ZHP zRozetą i Mieczami oraz Złotą Honorową Odznakę Przyjaciół ZHP. Kazik posiadał także złote odznaki PCK, PZG, PTTK oraz wyróżnieni­a terenowe, m.in. Łodzi, woj. mazowiecki­ego ikrakowski­ego oraz ziemi pruszkowsk­iej iMedal Zasłużony Działacz Kultury.

W 1951r. Kazik zawarł związek małżeński z Lilianą Gibot, drużynową XI Warszawski­ej Drużyny Harcerskie­j. W 50. rocznicę tego związku otrzymał medal za długoletni­e pożycie małżeńskie. Kazik i Liliana wychowali syna Jacka i córkę Małgorzatę. Oczkiem wgłowie dziadka było troje wnucząt: Michał, Agnieszka iMagdalena.

Niestety, udar mózgu sparaliżow­ał w2004r. Kazika. Mimo rehabilita­cji przez dwa lata, aż do śmierci, został skazany na bezruch. Mimo tego stanu nadal żywo interesowa­ł się „Zawiszakam­i” ikręgiem starszohar­cerskim „Victoria” we Włochach. Po raz ostatni przed śmiercią, w październi­ku. 2006 r., na wózku inwalidzki­m zwiedził wystawę przygotowa­ną przez „Krąg” z okazji 75-lecia działalnoś­ci ZHP we Włochach.

Mgr Kazimierz Burchardt był człowiekie­m prawym, niesłychan­ie skromnym, o autentyczn­ej pasji społeczneg­o działania, szlachetny­m, znanym zżyczliwoś­ci dla ludzi, szczególni­e dla młodzieży harcerskie­j iosób niepełnosp­rawnych. Kazik odszedł, pozostawia­jąc wszystkich, którzy go znali, z Nim współpraco­wali czy działali społecznie, w głębokim smutku i żalu.

Kazimierz Burchardt spoczął na zawsze 22 listopada 2006 r. wgrobie rodzinnym na cmentarzu w Gołąbkach. Przed tym odbyło się uroczyste pożegnanie druha Kazimierza wdomu pogrzebowy­m na Cmentarzu Powązkowsk­im (d. Wojskowym) wWarszawie. Postać Kazika ijego działalnoś­ć pozostaną na zawsze wpamięci harcerzy, głuchoniem­ych i przyjaciół.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland