KINIA, czyli Krystyna Mieszkowska-Dalecka

Zmarła

Gazeta Wyborcza - Regionalna (Stoleczna) - - Pożegnania - KAROL CZEJAREK

28 stycznia br. w wieku 84 lat. I choć śmierć jest wpisana w życie człowieka, Ona nigdy o niej nie myślała; miała do końca nadzieję, że jeszcze zrealizuje wiele pomysłów. Świat sztuki stracił niebywałą Osobowość!

Niezależnie od dorobku twórczego, porównywalnego do największych polskich (a może i światowych) artystów w dziedzinie tkactwa artystycznego, była bardzo piękną kobietą. Pełną „ziemskiego” wdzięku, tzw. luzu, zawsze otoczoną wielbicielami, choć kochała tylko jednego – męża, wspaniałego jak Ona aktora Teatru Żydowskiego wWarszawie (też już nieżyjącego) Seweryna Daleckiego.

Znaliśmy się od wielu, wielu lat, kiedy dyrektorowałem wydziałowi kultury i sztuki Urzędu m.st. Warszawy, awcześniej departamentowi plastyki MKiS – Kinia nieustannie zabiegała o coś dla swego środowiska (nigdy dla siebie), a to o stypendia twórcze bądź socjalne, najczęściej o plenery, wystawy, a nade wszystko o działania dla uznania za równoprawną dyscyplinę twórczości, którą z wielkim powodzeniem uprawiała – tkactwo artystyczne! Gdyż zawsze tzw. dyscypliny czyste – malarstwo, grafika i rzeźba – były bardziej cenione niż sztuka użytkowa, do której zalicza się tkaninę artystyczną. Innymi słowy – walczyła (odkąd Ją poznałem) o szerokie widzenie dyscyplin plastycznych jako zespolonych, wzajemnie się dopełniających. I bardzo ten Jej temperament działacza, jednocześnie w trosce o rozwój reprezentowanej przez dziedziny sztuki, ceniłem i popierałem.

Urodziła się 23 listopada 1926 r. wWarszawie i temu szczególnemu miastu pozostała wierna do końca! Ukończyła Akademię Sztuk Pięknych. Jej domeną był gobelin, kilim, dywan, żakard, a także – co rzadko się zdarza – tkanina malowana. Uprawiała też (i odnosiła sukcesy) malarstwo sztalugowe. Uwielbianym tematem Jej prac była martwa natura, kwiaty, przepiękne jesienne fantazje i… „pasy”, które kreowała z najprzeróżniej-szych materiałów.

Wlatach 50. ubiegłego wieku tkała dla słynnej spółdzielni Ład (gdzie można było Jej prace nie tylko podziwiać, ale i nabyć); w latach 60. była ozdobą Cepelii, aw70. Plastyki. Była też aktywną działaczką Okręgu Warszawskiego Związku Polskich Artystów Plastyków i Pracowni Doświadczalnej przedsiębiorstwa Pracownie Sztuk Plastycznych. Liczne Jej prace znajdują się w Muzeum Włókiennictwa w Łodzi!

Lubiła przebywać wtzw. towarzystwie, kochała życie, szczególnie (co zrozumiałe zuwagi na męża) teatr i ceniła życie rodzinne.

Była duszą wielu ogólnopolskich plenerów, zwłaszcza w Gorzowie Wielkopolskim. Tam uzyskiwała sizal, materiał, z którego wostatnich latach wyczarowywała swoje tkane „rzeźby”. Wystawiała i zdobywała nagrody iwyróżnienia na bardzo prestiżowych swego czasu Warszawskich Festiwalach Sztuk Pięknych. Popierała też młodych artystów. Wszędzie było Jej pełno. Także wwojewódzkich Biurach Wystaw Artystycznych, domach kultury, galeriach, muzeach. Wystawiała też poza granicami naszego kraju. Ostatnia Jej wielka wystawa indywidualna miała miejsce w Galerii przy Placu Konstytucji.

Kiniu, pracuj dalej tam, gdzie teraz jesteś. Dla Ciebie sztuka była zawsze najwyższym powołaniem i celem. Zostały Twoje prace, myśl twórcza i fani, którzy nigdy nie pozwolą Ci całkowicie odejść. Pozostawiłaś im swój uśmiech, wieczny optymizm, także zaangażowanie społeczne w sprawy, które dotyczą wszystkich – bycia w Ojczyźnie RAZEM – jak w sztuce zintegrowanej przemawiającej wartościami potrzebnym każdemu człowiekowi, a nade wszystko estetyzmem ipięknem. Odpoczywaj wspokoju! Świat sztuki poniósł wielką stratę, ale Twoje dzieło pozostanie.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.