Smog niezmierzony

Gazeta Wyborcza - Regionalna (Stoleczna) - - Z DRUGIEJ STRONY -

Bez stacji pomiaru zanieczyszczeń nie ma informacji o smogu. I chyba o to władzom chodzi”.

Tomasz Klech, naczelnik wydziału monitoringu środowiska WIOŚ, odpowiada: – Stacja przy Marszałkowskiej była wielkości skrzyneczki i wisiała na słupie. To eksperyment, który rozpoczęliśmy w 2011 r., bo reszta stacji ma rozmiary kiosku Ruchu. Przez ostatnie lata zmieniło się prawo iwymogi prowadzenia pomiarów, awnaszej skrzyneczce niewiele mogło się jeszcze zmieścić. By pomiary były wiarygodne, powinniśmy zainstalować wniej kalibratory wielogazowe, butle z gazem, pobornik pyłu. Nie było na to miejsca, zatem wyniki, które raportujemy Komisji Europejskiej, nie spełniały kryteriów jakościowych – mówi.

Decyzję o likwidacji stacji przyśpieszyła niedawna awaria pyłomierza. – Mieszkańcy wbrew pozorom niewiele na tym tracą, bo tuż obok, wal. Niepodległości, znajduje się pełnowymiarowa stacja, która zresztą pokazuje znacznie wyższe stężenia iprecyzyjniej bada jakość powietrza – przekonuje naczelnik Klech.

Dodaje, że w zamian pojawią się nowe punkty pomiarowe. – Część sprzętu przeniesiemy w inne miejsca. Mieszkańcy od dawna alarmują, że pomiarów brakuje na osiedlach domków jednorodzinnych, dlatego jesienią uruchomimy dwie nowe stacje: w Wawrze obok szkoły przy ul. Bajkowej oraz we Włochach przy ul. Chrościckiego.

– Nie chodzi o to, żeby ukryć dane i twierdzić, że w centrum Warszawy jest lepiej. Bo nie jest i pomiary tego nie zmienią. Zakup jednej stacji, która działa ok. 5 lat, to koszt od 2 do 3 mln zł. Może lepiej wydać te pieniądze na realne działania, np. wymianę pieców czy reorganizację dróg? Patrzę na to również jako podatnik. W WIOŚ naszym zadaniem jest wyszukać najgorsze punkty wmieście i opracować programy naprawcze, a nie tylko potwierdzić, że rzeczywiście w całym mieście jest źle – mówi Tomasz Klech.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.