Posypią się kary za obwodnicę Marek

Gazeta Wyborcza - Regionalna (Stoleczna) - - WYDARZENIA -

Oddana w grudniu po wielu perypetiach obwodnica Marek znacznie ułatwiła wyjazd ze stolicy na Podlasie iMazury. Kierowcy wciąż jednak nie mogą w pełni korzystać z trzech węzłów na odcinku 15km: Wołomin, Kobyłka iMarki. Wtym ostatnim brakuje zjazdu z obwodnicy na ul. Radzymińską wWarszawie. Dlatego przeciążony jest węzeł Zielonka przy drodze nr 631 z Nieporętu do Rembertowa.

Roboty wykończeniowe toczą się ospale. Początkowo mówiło się, że potrwają do drugiego kwartału tego roku, ale wcale się na to nie zanosi. Według informacji „Stołecznej” przyczyną jest spór między firmami Salini iPribex, które tworzą polsko-włoskie konsorcjum wykonawcze. Wkrótce Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych iAutostrad ma im wysłać informację o naliczaniu kar od listopada 2017 r. zuwzględnieniem trzymiesięcznej przerwy zimowej. Był to ostatni uzgodniony z firmami, ale i tak niedotrzymany termin. Wcześniej przesuwano go od lipca, uwzględniając deszczową wiosnę czy przedłużające się badania archeologiczne. Kary wynoszą od 33,1 tys. zł za każdy dzień zwłoki przez pierwsze dwa tygodnie do 165,8 tys. zł od piątego tygodnia.

Wykonawca dalszego odcinka obwodnicy, firma Astaldi, w tym tygodniu zaczął zaś remont głównej ulicy Marek, którą przez lata jeździły tranzytem ciężarówki. Remont zniszczonego odcinka od Strugi w stronę Radzymina zdezorientował część mieszkańców. Mieli problemy, by dostać się do szkoły i kościoła. W piątek na spotkaniu drogowców z władzami Marek uzgodniono, że wprowadzanie objazdów podczas kolejnych etapów robót będzie lepiej nagłośnione. Odnawianie jezdni od strony Warszawy potrwa do połowy maja, a prace na drugiej – do wakacji.

Aco ze zmianami wal. Marszałka Piłsudskiego, które zapowiadał burmistrz Marek Jacek Orych? Jezdnie miały zostać zwężone, by wygospodarować miejsce na zieleń, ścieżki rowerowe, chodniki imiejsca parkingowe. Obiecywano też przywrócenie zjazdów na boczne ulice. Okazuje się, że koszt robót wyliczony na aż 80 mln zł przekroczył możliwości finansowe miasta. – Wpierwszej kolejności musimy budować szkoły. To dla nas teraz priorytet – usłyszeliśmy wczoraj od Jacka Orycha.

Dodał, że wlatach 2019-20 zpomocą Unii Europejskiej wzdłuż głównej ulicy Marek na pewno powstaną obustronne szlaki rowerowe. Dzięki nim cykliści zyskają bezpieczny dojazd na Pragę. Burmistrz zapowiada też mniej kosztowne prace, m.in. lepszy dojazd do nowych osiedli przez ul. Małachowskiego czy do parkingu przesiadkowego przy urzędzie miasta. Wkrótce odbędą się też pomiary hałasu na początkowym odcinku obwodnicy Marek, pozbawionym ekranów akustycznych. Mieszkańcom doskwierają zwłaszcza sunące dniem i nocą tiry.

Wpiątek minister infrastruktury Andrzej Adamczyk (PiS) ogłosił przygotowania do wyprowadzenia ruchu tranzytowego zaglomeracji warszawskiej na nowy ring ekspresowy kilkadziesiąt kilometrów od stolicy. Na razie drogowcy własnymi siłami przygotowują analizę, która posłuży do zlecenia tzw. studium korytarzowego, czyli ustalenia przebiegu trasy. Potrzeba na to kilkunastu milionów złotych, przetarg na wykonawcę ma być ogłoszony w2019 r. Według GDDKiA główne wyzwania przy wytyczaniu ringu to Puszcza Kampinoska, Zalew Zegrzyński i rozlewająca się aglomeracja na południe od stolicy. Trzeba też uwzględnić Centralny Port Komunikacyjny planowany wgminie Baranów między Grodziskiem Maz. a Żyrardowem. Od północy drogowcy chcą włączyć ring warszawski do szykowanej już trasy ekspresowej S10 zTorunia, koło Płocka do Nowego Dworu Maz. Prace przy dużej obwodnicy Warszawy miałyby się zacząć dopiero wlatach 2026-29.

Kiedy wykonawcy obwodnicy Marek dokończą brakujące węzły? GDDKiA zapowiada nawet 165 tys. zł kar za dzień poślizgu. Ministerstwo Infrastruktury ogłasza zaś przygotowania do budowy dużego ringu wokół stolicy.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.