Legia pozbyła się teoretyka

Gazeta Wyborcza - Regionalna (Stoleczna) - - WYDARZENIA -

– Ma do tego prawo. Ja jako kibic mam prawo go skrytykować. Uważam, że dziś Legia potrzebuje kogoś z twardą ręką, doświadczeniem, własnym, silnym zdaniem. Będąc wewnątrz, trudno o odpowiedni dystans. Tego Klafuriciowi brakuje. Tak samo jak doświadczenia.

– Prezes Legii często odwołuje się do doświadczeń z biznesu. Tam też spotyka się ludzi, którzy potrafią pięknie opowiadać obiznesie, ale są teoretykami isami nigdy nie prowadzili firmy, nie osiągnęli sukcesu. Jozak świetnie wypadał przed kamerą, sam uwielbiałem go słuchać. Ale to za mało.

Jedno mówił, drugie robił. Przyszedł do Legii jako specjalista od pracy z młodzieżą. Okazał się specjalistą od ściągania emerytów, jak Eduardo, albo przeciętniaków, jak Mauricio i Cafu, którzy w poprzednich klubach nie grali.

Zimą przyszło aż 10 nowych piłkarzy. To nie miało prawa wypalić w kilka tygodni. Apoza tym nazwiska i kwalifikacje piłkarzy, którzy przyszli, nie pozwolą Legii wznieść się na inny poziom. Wygląda to jak, jakby ktoś chciał zrobić prezent Jagiellonii i Lechowi.

Wbiznesie też spotyka się ludzi, którzy potrafią tylko pięknie opowiadać. Jozak świetnie wypadał przed kamerą, sam uwielbiałem go słuchać. Ale to za mało.

– Nie wiedział, jak zachowywać się wobec piłkarzy. Kompletnie tego nie czuł. Strzelił sobie w stopę już w październiku, nazywając zespół po porażce z Lechem panienkami. Nie wspominając oaferze z zesłanym do rezerw Michałem Kucharczykiem.

– Piłka to biznes, w którym potrzebne jest doświadczenie i dobre wyczucie. Takie doświadczenie powinni dać prezesowi Mioduskiemu sztab i doradcy, którymi się otacza. Ci, których prezes dobierał do tej pory, na razie, mówiąc dyplomatycznie, zawodzą.

Romeo Jozak podczas meczu z Zagłębiem Lubin

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.