Sto lat „Poniatówki”

Gazeta Wyborcza - Regionalna (Stoleczna) - - WYDARZENIA -

Renomowane warszawskie licea świętują stulecie działalności. Chlubią się, że nauka w nich zaczęła się równocześnie z odzyskaniem niepodległości przez Polskę. Były już obchody w „Batorym”, a w sobotę zjazd absolwentów „Poniatówki”. Nie są to najstarsze licea wWarszawie. Jedno z pierwszych – praskie LO im. Władysława IV – otwarto jeszcze w XIX wieku. Kiedy w 1905 r. startowała budowa jego obecnej siedziby w charakterystycznym eklektycznym budynku z wieżą zegarową u zbiegu dzisiejszych al. „Solidarności” i ul. Jagiellońskiej, obecne LO im. Zamoyskiego przy Smolnej zaczynało naukę w języku polskim. Razem z nim otwarto Liceum im. Reytana, a rok później „Staszica” i „Reja”.

Każda szkoła z tradycjami organizuje obchody swoich okrągłych rocznic. Tak było pod koniec września w Liceum im. Batorego – skończyło równo sto lat. Z tej okazji stowarzyszenie jego wychowanków nadaremno usiłowało przekonać radnych z komisji nazewnictwa, by przyznali ulicę jednemu z najsłynniejszych „batoraków” – Tadeuszowi Zawadzkiemu „Zośce”. Razem z nim maturę w 1939 r. pisali tu Krzysztof Kamil Baczyński, Jan Bytnar i Aleksy Dawidowski. „Batory”, z siedzibą w stylu magnackiej rezydencji z epoki Wazów przy ul. Myśliwieckiej, to jedno z najbardziej znanych stołecznych liceów. O nauce marzy tu wielu uczniów, ale dostają się tylko najlepsi, zazwyczaj laureaci olimpiad. Potem zostają sławnymi ludźmi jak ich poprzednicy „batoracy”, m.in. Witold Lutosławski, Andrzej Łapicki, Daniel Olbrychski, Krzysztof Teodor Toeplitz, Agnieszka Holland, Ewa Bem, Adam Glapiński, Grażyna Torbicka, Anja Orthodox czy Justyna Pochanke.

Dzisiaj spotykają się absolwenci innego liceum, które skończyło sto lat. Oficjalnie obchody wLO im. Księcia Józefa Poniatowskiego odbyły się wzeszłym tygodniu. Dyrektor szkoły Mirosław Sosnowski, który kieruje nią z kilkuletnią przerwą od 1987 r., przypomina, że „Poniatówka” powstała zmyślą owojskowych. Po powrocie z Iwojny światowej mogli tu uzyskać wykształcenie. Wkrótce potem wyruszyli na wojnę polsko-bolszewicką. Wwalkach 1920 r. poległo dziewięciu. Ich nazwiska szkoła umieściła na tablicy z napisem: „Dulce et decorum est pro patria mori” („Słodko i zaszczytnie jest umrzeć za ojczyznę”).

Liceum Poniatowskiego kilkakrotnie zmieniało siedziby, m.in. w latach 30. i krótko po II wojnie światowej działało na Żoliborzu. Od 1975 r. zajmuje nietypowy budynek przy ul. Nowolipie 8 na Muranowie. W jego środku znajduje się wysoki na dwie kondygnacje hol, awejścia do klas prowadzą z galerii wokół niego. Dyrektor Sosnowski zaprzecza anegdocie, że wcześniej było to więzienie. Według niego kilka takich szkół dla polskich dzieci zbudowali Szwedzi. „Poniatówka” od początku licealnych rankingów zajmuje w nich czołowe miejsca (obecnie w pierwszej dziesiątce) i znana jest zwłaszcza zwysokiego poziomu nauki matematyki, fizyki i chemii. Słynnymi absolwentami byli m.in.: Olgierd Budrewicz, Jerzy Jurandot, Witold Kieżun, prof. Andrzej Markowski czy dowódca zamachu na Kutscherę Bronisław Pietraszewicz „Lot”.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.