PiS próbuje przeciągać radnych sejmiku

Gazeta Wyborcza - Regionalna (Stoleczna) - - NEKROLOGI -

Prawu i Sprawiedliwości brakuje jednego mandatu w sejmiku województwa mazowieckiego, żeby objąć władzę na Mazowszu. Działacze PiS próbują przeciągnąć nowych radnych sejmiku na swoją stronę. – Mam nadzieję, wciąż tego nie wiemy, ale jestem przekonany, że będziemy rządzić w sejmiku województwa mazowieckiego – mówił na niedzielnej konwencji PiS Wojciech Skurkiewicz, kandydat tej partii na prezydenta Radomia.

Wponiedziałek dopytywany przez dziennikarzy „Wyborczej” stwierdził: – Trwają rozmowy wróżnych sejmikach, również wmazowieckim. Dopóki nie będzie zaprzysiężony sejmik iwybrany zarząd, wszystko jest możliwe.

Wwyborach do sejmiku Mazowsza PiS wygrał, zdobywając 34 proc. głosów. Dało to mu 24 z 51 mandatów. 18 dostała Koalicja Obywatelska, a osiem – Polskie Stronnictwo Ludowe. To daje 26 mandatów dla KO i PSL, awobu partiach mówią, że rozmowy o koalicji są zaawansowane, zresztą PSL rządzi wwojewództwie wspólnie z PO od trzech kadencji.

Jeden mandat dostał też Konrad Rytel z Bezpartyjnych Samorządowców. Zanim ogłoszono wyniki wyborów do sejmiku, mówiło się, że Rytel może stać się koalicjantem PiS, już w latach 2011-2015 rządził wspólnie z PiS powiatem wołomińskim, gdzie był wicestarostą.

Ale by PiS miało większość, nadal potrzebny jest jeszcze jeden mandat. Okazuje się, że działacze tej partii próbują przeciągać radnych PSL iKoalicji Obywatelskiej. – Im bliżej do posiedzenia sejmiku Mazowsza nowej kadencji, tym większe próby działaczy PiS kontaktu zradnymi elektami zlist Koalicji Obywatelskiej – mówi Rafał Rajkowski, szef PO w Radomiu i członek zarządu województwa mazowieckiego. – Mamy takie sygnały, że PiS usilnie będzie próbowało namawiać osoby, które będą obejmowały mandaty wsejmiku województwa mazowieckiego. Ale arytmetyka jest tutaj nieubłagana, czyli 26 z51 mandatów dla Koalicji Obywatelskiej iPolskiego Stronnictwa Ludowego – podkreśla.

Jak mówi, słowa Wojciecha Skurkiewicza słyszał. – Jedyną możliwością, żeby tak się stało, jest jakieś przekupstwo. A tego w polityce powinniśmy się wystrzegać, w polityce musi dominować prawo i sprawiedliwość – mówi Rajkowski.

Zdecydowanie próby przeciągania radnych ocenia Leszek Przybytniak, radny PSL od 2010 r. – Korupcja polityczna powinna być karana z urzędu – uważa, zaznaczając, że to jego prywatne zdanie. – PiS mówi, że prowadzi uczciwą politykę, a takie próby przeciągania radnych z uczciwością nie mają nic wspólnego – podkreśla Przybytniak.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.