„Brama Niepodległości” poprawia jakość środowiska

Gazeta Wyborcza - Regionalna (Stoleczna) - - PIERWSZA STRONA -

Władze miasta nową inwestycją pochwaliły się na oficjalnym profilu urzędu Ząbek kilka dni temu. Brama stanęła na wyspie ronda przy ul. Wojska Polskiego, Leszyckiego iNorwida, pośród krzewów. Kilkadziesiąt metrów od urzędu miasta.

Na poziomej belce „Bramy Niepodległości” po obu stronach wyryte są daty i hasła. Pierwsza to 1533 i słowo „Ząbki”. Dalej m.in. 1830 („Za wolność i ojczyznę”), 1831 („Virtuti Militari Chwała Prawo”), 1862 („Edukacja”), 1918 („Niepodległość”), 1939 („Bóg, honor, ojczyzna”), 1967 („Miasto”). Ostatnie dwie daty to 1980 i 2018, rozdzielone słowami „Solidarność, sprawiedliwość”.

„Brama Niepodległości” kosztowała ponad 230 tys. zł. Urząd miasta ogłosił przetarg na początku września. Miesiąc później do zaprojektowania ibudowy była już wybrana firma. Zdążyła przed świętem 11 listopada.

Jak się okazuje, brama wZąbkach jest współfinansowana z pieniędzy, które Unia Europejska daje na „poprawę jakości środowiska miejskiego”. I mieści się w zadaniu „Zielona przestrzeń – rozwój i modernizacja terenów zieleni w Mieście Ząbki”.

Na Facebooku przybywa komentarzy. Ktoś wypatrzył, że po dwóch stronach bramy widnieją słowa „prawo” i „sprawiedliwość”. Inna osoba napisała: „Jaki Paryż, taki łuk”, są też uwagi, że władze Ząbek narzekają na brak pieniędzy na inwestycje, awydają je na bramę.

Sama „Brama Niepodległości” nie budzi zachwytów. Komentatorzy dociekają, kto i po co ją wymyślił. „Co za różnica, co to jest i kto wymyślił (...). Najwyraźniej ta brama była priorytetem” – ironizuje jeden z nich.

Robert Perkowski, burmistrz Ząbek, wyjaśnia, że „Brama Niepodległości” to jedynie drobny fragment dużego projektu unijnego „Zielona Przestrzeń”. Władze miasta chcą za 7 mln zł zbudować zielone skwery i place, liczące czasem kilkaset metrów kwadratowych, w kilkudziesięciu punktach Ząbek. W sumie przybędzie 10 ha zieleni. Ale projekt przewiduje też wydanie części pieniędzy na małą architekturę: ławki, chodniki, ścieżki, fontanny, a nawet tężnię. Aże budżet całego projektu jest duży, to i na małą architekturę jest sporo pieniędzy.

Władze Ząbek postanowiły więc, że mała architektura stanie, zanim Ząbki się zazielenią. Awraz znią „Brama Niepodległości”. – Była ujęta wprojekcie od początku, już w 2016 r. – zapewnia burmistrz Perkowski. – Otwieranie bramy na 101. rocznicę odzyskania niepodległości byłoby trochę bez sensu. Dlatego zaczęliśmy realizację programu „Zielona Przestrzeń” właśnie od bramy.

Wkrótce urząd ogłosi kolejne przetargi. Robert Perkowski zdradza, że daty i hasła, które widnieją na bramie, wymyślił lokalny historyk i jeden z radnych. Idea jest taka: przełomowe daty z historii Polski przeplatają się zważnymi wydarzeniami lokalnymi.

Wprzyszłości w pobliżu ronda, gdzie zbudowano bramę, ma się pojawić podgrzewana ławka zdostępem do wi-fi oraz „metryczką”, która pozwoli niezorientowanym w historii odszyfrować daty i hasła z „Bramy Niepodległości”.

Burmistrz liczy, że obiekt na 100-lecie odzyskania niepodległości będzie miał rolę nie tylko upamiętniającą wydarzenie, ale zyska też funkcję centrotwórczą.

Na razie w Ząbkach stoi tylko brama, ale już wkrótce dołączy do niej przy rondzie podgrzewana ławeczka. Wieczorami zakochani będą mogli usiąść i podziwiać ruch samochodowy, a przy okazji pouczyć się historii.

Wnocy napisy na bramie są podświetlone na biało

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.