Trzecie podejście do projektowania Nowotrockiej

Gazeta Wyborcza - Regionalna (Stoleczna) - - WYDARZENIA -

Obiecywana przez całą poprzednią kadencję ulica omijająca mieszkaniową część Targówka już na starcie okazuje się dla drogowców problemem nie do przeskoczenia. Właśnie po raz trzeci ogłosili przetarg na jej projekt. Ten półtorakilometrowy odcinek z jedną jezdnią między ul. św. Wincentego i Radzymińską byłby jak znalazł na zapowiadane w połowie przyszłego roku otwarcie stacji metra na Targówku. Nowotrocka ułatwiłaby też objazdy budowy końcowego odcinka II linii na Bródnie, która ma się zacząć w najbliższych tygodniach. Inwestycję drogową planowano jeszcze w czasach PRL, gdy rada narodowa awansem ustaliła nawet jej patrona (był nim marszałek Konstanty Rokossowski). W ostatnich czterech latach często mówili o niej burmistrz Targówka Sławomir Antonik i wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski. Obaj po wyborach zostaną zapewne na swoich stanowiskach (w sprawie Antonika decyzja zapadnie w tym tygodniu), z tym że pierwszy obiecywał Nowotrocką razem z otwarciem metra, a drugi zrobił wiele, żeby ulica nie powstała, m.in. w jej śladzie planował ulokować bazarek, który kolidował z budową stacji II linii.

Zarząd Miejskich Inwestycji Drogowych dopiero w połowie tego roku zaczął poważne przymiarki na razie do projektu Nowotrockiej. Wykonawca ma przygotować koncepcje do wyboru: z jedną jezdnią wpierwszym etapie i rezerwą terenu pod linię tramwajową z Bródna przez Targówek do ronda Wiatraczna na Grochowie albo od razu z dwiema jezdniami bez torów. Wybiorą urzędnicy. Dwa przetargi w tej sprawie skończyły się fiaskiem, bo najtańsza oferta (odpowiednio 1,6 i 1,44 mln zł) za każdym razem nieznacznie przekraczała kosztorys (1,38 i 1,25 mln zł). Mimo to radni nie dosypali drogowcom pieniędzy, a przecież wWarszawie rok w rok nie udaje się wykorzystać średnio miliarda złotych przeznaczanych na inwestycje. Ci szukają więc projektanta po raz trzeci, dysponując tą samą kwotą. Sytuacja na rynku wykonawców jest wyjątkowo trudna, ale rzeczniczka ZMID Małgorzata Gajewska twierdzi, że w tym przypadku chodzi tylko o prace projektowe, a podwyżki cen są bardziej odczuwalne na etapie wykonywania inwestycji – drożeją materiały, ich transport i energia.

Na oddanie projektu wybrana firma będzie mieć 20 miesięcy, mniej więcej tyle samo potrwają kolejny przetarg na wykonawcę i budowa. Jest więc szansa, że Nowotrocka rzeczywiście będzie gotowa razem z metrem, jak zapowiadał burmistrz Targówka – tyle że na otwarcie jego następnego odcinka na Bródno w 2022 r.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.