CO ZROBIĆ Z WIELKIMI KORKAMI?

Opóźnione autobusy i kierowcy tkwiący po południu w ogromnych korkach.

Gazeta Wyborcza - Regionalna (Stoleczna) - - NEKROLOGI -

Drogowcy zapewniają, że monitorują sytuację i nie wykluczają zmian np. faz sygnalizacji. Po zamknięciu Wojska Polskiego do miasta wjeżdża nawet kilkanaście tysięcy samochodów dziennie więcej. Czy w takiej sytuacji korków da się uniknąć?

Drogowcy przyspieszyli z przebudową alei Wojska Polskiego. Pierwotnie planowano przebudowywać ją bez zamykania dla ruchu. W międzyczasie okazało się, że miasto nie zdąży wykorzystać 27 mln zł rządowej dotacji, zaplanowanej na ten rok. Prezydent zawnioskował u ministra finansów o przesunięcie 22 mln zł na 2020 roku. Decyzji jeszcze nie ma, więc roboty przyspieszyły tak, żeby wydać jak najwięcej pieniędzy do końca roku.

Żeby to zrobić trzeba było zamknąć aleję Wojska Polskiego między Lubelską a rondem kozienickim. Tam wykonawca właśnie wyburza wiadukt nad torami, trwa też korytowanie pod nową jezdnię.

Przez Wojska Polskiego codziennie przejeżdża ponad 20 tysięcy samochodów. To przede wszystkim tranzyt, dla którego Miejski Zarząd Dróg i Komunikacji wyznaczył objazdy przez Grzecznarowskiego, 1905 Roku, Maratońską, Kielecką iCzarnieckiego do Warszawskiej. Trasa objazdu jest dłuższa, dlatego wielu kierowców wybiera krótszą drogę przez centrum Radomia.

Część z nich jeździ też na pamięć i wjeżdża wWojska Polskiego, a później musi skręcać w Lubelską i dalej wZbrowskiego. A to właśnie Zbrowskiego jest najbardziej zakorkowana. To najbliższa droga równoległa do Wojska Polskiego, wktórą można wjechać. Sytuacja jest o tyle trudna, że zamknięty jest fragment Szklanej, to z kolei skutek budowy trasy N-S.

Kilka dni temu przejazd przez Zbrowskiego do ulicy Siennej zajął fotoreporterce „Wyborczej” godzinę.

Jeszcze większe korki niż zwykle są na Żeromskiego, kierowcy utykają też na 25 Czerwca, na której ruch jest większy po zamknięciu Czachowskiego. To, o ile dłużej jedzie się przez te ulice, widać po opóźnieniach autobusów linii 1, które z Gołębiowa jadą przez Struga, Zbrowskiego, Żeromskiego i 25 Czerwca. W piątek po godzinie 17 niektóre autobusy miały nawet ponad godzinę opóźnienia, wpoprzednie dni po południu opóźnienia przekraczały 30 minut.

Jeden z naszych czytelników jeździ codziennie zPrędocinka do pracy wRajcu. – Rano jadę 10 minut dłużej, powrót do domu zajmuje mi pół godziny więcej niż zwykle – opowiada.

Drogowcy zapewniają, że monitorują sytuację, która, ich zdaniem, poprawia się. – Nie ma już tak dużych korków wgodzinach porannych. Zawsze najgorzej na drogach jest przez pierwsze dni objazdów, kiedy wiele osób jeszcze o nich nie wie – mówi Dawid Puton, rzecznik prasowy Miejskiego Zarządu Dróg iKomunikacji.

Jak tłumaczy, trasy objazdów przedstawione przez MZDiK to tylko sugestie. – Objazd trwa od półtora tygodnia, a kierowcy znajdują inne drogi objazdów, które nie są tak zakorkowane. Nie zawsze jazda najkrótszą drogą jest najszybsza – podkreśla.

Czytelnicy sugerują też, że korki na Zbrowskiego mogłyby być mniejsze, gdyby drogowcy wydłużyli czas zielonego światła na lewoskręcie ze Zbrowskiego na wiadukt.

– Obserwujemy to, co dzieje się na tym skrzyżowaniu, ale także na innych i nie wykluczamy zmian w fazach sygnalizacji. Nie zawsze to jednak jest takie proste – zaznacza rzecznik MZDiK.

Tłumaczy, że światła u zbiegu Żeromskiego iZbrowskiego oraz te przy Czachowskiego są ze sobą zsynchronizowane. – To znaczy, że jak kierowca jadący z wiaduktu ma zielone przy Zbrowskiego, będzie miał też zielone przy Czachowskiego – wyjaśnia.

Jak mówi, między tymi dwoma skrzyżowaniami jest niewielka odległość, a wydłużenie czasu zielonego światła ze Zbrowskiego może tylko pogorszyć sytuację. – Samochody stojące na czerwonym świetle na Żeromskiego przy Czachowskiego mogłyby wtedy zablokować zjazd z wiaduktu kolejnym. Jeśli tylko będzie to możliwe, będziemy wprowadzać zmiany. Chodzi o to, że nie zawsze możemy to zrobić wkilka dni, bo często okazuje się, że jeśli zmieniamy cykl na jednym skrzyżowaniu, to trzeba robić to jeszcze na kilku innych.

Wpiątek po godzinie 17 niektóre autobusy miały nawet ponad godzinę opóźnienia, w poprzednie dni po południu opóźnienia przekraczały 30 minut

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.