TEN PAN JUŻ TU NIE ZAŚPIEWA

Parę tygodni po tym, jak nazwał Władysława Bartoszewskiego „bydlakiem”, wczoraj miał dać koncert wMuzeum Mazowieckim.

Gazeta Wyborcza - Regionalna (Stoleczna) - - NEKROLOGI -

Nie dał i już nigdy nie da. – Paweł Piekarczyk użył tego określenia – dodam, że nie do przyjęcia – niedawno, ten fakt nam umknął. Kiedy jednak dowiedzieliśmy się o tym, odwołaliśmy występ. Władysław Bartoszewski był naszym gościem, osobiście bardzo go cenię. Stąd ta decyzja – komentuje Leonard Sobieraj, dyrektor muzeum

Wponiedziałkowe popołudnie wMuzeum Mazowieckim w Płocku miało się odbyć spotkanie zatytułowane „Polskie podziemie niepodległościowe na północnym Mazowszu wlatach 1945-1952”. Wykład o rozbiciu w 1946 r. więzienia UB w Pułtusku miał dać Michał Wołłejko, historyk i publicysta, związany z pismem „Historia Do Rzeczy”, pracownik Muzeum Żołnierzy Wyklętych iWięźniów Politycznych PRL wWarszawie. Apo wykładzie był zaplanowany koncert Pawła Piekarczyka, związanego ze środowiskiem Klubów „Gazety Polskiej”, i Leszka Czajkowskiego, zwanego „bardem polskiej prawicy”.

Obaj poruszają w swej twórczości tematykę historyczną, związaną m.in. z „żołnierzami wyklętymi”, stanem wojennym iwspółczesną polityką. Poruszają, dodajmy, w sposób niezwykle bezkompromisowy.

Oto fragment piosenki „OPlatformie Obywatelskiej” wwykonaniu Piekarczyka:

Ato kawałek – rozumiemy, że nieco prowokacyjnego (choć pewności nie mamy) – „Dumnego oszołoma”: Tak zkolei Leszek Czajkowski śpiewa w „Jedwabnym interesie”:

Piekarczyk znany jest jeszcze z jednego faktu – na początku listopada, na antenie radiowej „Trójki”, waudycji na żywo nazwał Władysława Bartoszewskiego „bydlakiem”. „Taki bydlak powiedział, że Polska to jest taka brzydka panna, która nie bardzo może sobie znaleźć męża” – stwierdził i dodał: „Ja mówiłem o Bartoszewskim akurat”.

Audycję prowadził Wojciech Reszczyński, nie zareagował, został więc zawieszony ido końca roku nie będzie gospodarzem „Trójki na poważnie”.

Słowa Piekarczyka wywołały oburzenie. On sam dzień później komentował na Niezależna.pl: – Użyłem wobec Władysława Bartoszewskiego słowa, które on wprowadził do języka publicznego i użył go wobec ludzi podobnych do mnie, nazywając nas bydłem. Być może użyłem tego określenia nierozważnie, bo tego typu słownictwo nie powinno być wdyskusjach publicznych używane, i za to przepraszam. Natomiast uważam tak, jak powiedziałem i nie wycofuję się ze złej oceny Władysława Bartoszewskiego i jego działań w sferze publicznej w Polsce i to zarówno w odniesieniu do rotmistrza Pileckiego, któremu, jak wiadomo, odmówił odznaczenia Orłem Białym, jak i słownictwa jakiego używał, gdy był ministrem spraw zagranicznych. Powiedział wtedy, że „Polska to brzydka panna bez posagu, która nie powinna być zbytnio wybredna”. Zwracam uwagę również na znak czasu i podwójne standardy – w momencie kiedy Bartoszewski obrażał Polaków, to takiej awantury jak dziś nie było.

Wczoraj przed południem muzeum poinformowało na Facebooku, że spotkanie zostało przełożone z powodu choroby prelegenta.

Mniej więcej wtym samym czasie Piekarczyk napisał, też na FB, że muzeum skontaktowało się z nim i odwołało koncert, który ustalony był 10 miesięcy temu. Dodał, że powodem była jego wypowiedź na temat Bartoszewskiego. „Za którą zresztą przeprosiłem” – podkreślił pieśniarz.

– Faktycznie, tu zbiegły się dwie rzeczy – komentuje dla „Wyborczej” dyrektor Muzeum Mazowieckiego Leonard Sobieraj. – Nasz prelegent źle się poczuł, spotkanie z nim przełożyliśmy, kolejny termin podamy w najbliższym czasie. Jeśli zaś chodzi okoncert – ten się nie odbędzie. Zależy nam na rozmowie o „żołnierzach wyklętych”, na docenieniu odwagi tych, którzy po wojnie sprzeciwiali się komunistycznemu reżimowi. Nie chcemy jednak, by na pamięć o nich cieniem rzuciły się kontrowersje związane ztakim, a nie innym określeniem Władysława Bartoszewskiego. Pan Piekarczyk użył tego określenia – dodam, że nie do przyjęcia – stosunkowo niedawno, ten fakt wpierwszej chwili nam umknął. Kiedy jednak dowiedzieliśmy się o tym, odwołaliśmy występ. Władysław Bartoszewski był gościem naszego muzeum, osobiście bardzo go cenię. Stąd nasza decyzja. Zależy nam na zasypywaniu podziałów, jakie są w społeczeństwie, nie na ich pogłębianiu.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.