MIASTO BEZ 40 MLN. JAKI SCENARIUSZ?

Radosław Witkowski zapewniał, że pensje w grudniu zostaną wypłacone, natomiast w styczniu może na nie zabraknąć pieniędzy, tak jak na komunikację miejską czy wywóz śmieci

Gazeta Wyborcza - Regionalna (Stoleczna) - - OGŁOSZENIA I REKLAMY -

Ledwie zaczęła się kadencja, a już wielka awantura. Radni PiS nie dali zgody na emisję obligacji na 39,5 mln zł, które miały pokryć deficyt budżetowy.

Tak jak życzyła sobie przewodnicząca rady Kinga Bogusz, prezydent Radosław Witkowski przedstawił stan finansów gminy. Przypomniał, że kiedy radni przyjmowali w styczniu bieżącego roku budżet, był w nim zapis, że deficyt zostanie pokryty z kredytu 39,5 mln zł, a 3 mln ze spłaty pożyczki, której udzieliła gmina. Podkreślał więc, że przyjęcie projektu uchwały owyrażeniu zgody na emisję obligacji, bo taką formę pozyskania pieniędzy, a nie kredyt, uznano wmagistracie za korzystniejszą, to sprawa czysto techniczna. I radni powinni być konsekwentni.

Witkowski informował, że w poniedziałek o godz. 7.30 na rachunku gminy było 29,8 mln zł, w tym 21,3 mln zablokowane, bo to pieniądze na zadania zlecone gminie, m.in. wypłatę 500+, nie można ich przeznaczyć na inne cele. Do dyspozycji pozostaje więc suma 8,49 mln zł. Do końca listopada ma jeszcze wpłynąć 2 mln zł, awgrudniu dochody wyniosą 98 mln zł. Na koniec roku powinno być więc wkasie 109 mln, a konieczne do pokrycia wszystkich zobowiązań jest ok. 148 mln. Różnica to właśnie 39,5 mln zł, które miały być pokryte z emisji obligacji. Prezydent zaznaczył, że emisja obligacji w końcu roku nie jest czymś wyjątkowym. Pokazywał na slajdach, że jego poprzednik, Andrzej Kosztowniak z Prawa i Sprawiedliwości, także prosił radnych o zgodę na wypuszczenie obligacji na miliony złotych i ją dostawał.

Witkowski przestrzegał, że jeśli radni odrzucą projekt uchwały, to gmina nie zapłaci 5 grudnia składek ZUS inie ureguluje faktur na mniej więcej 15 mln zł, w tym jednej na 5 mln zł za budowę trasy N-S. – A to będzie skutkowało nierozliczeniem subwencji, którą otrzymaliśmy z budżetu państwa. To skutecznie na wiele lat zablokuje możliwość uzyskania pieniędzy na budowę dróg zsubwencji ministra transportu – wyjaśniał Witkowski. Dodał, że o ile w grudniu scenariusz można nazwać szarym, to styczeń rysuje się już w czarnych barwach.

– Bo po pierwsze będzie olbrzymi kłopot z zapłaceniem za komunikację miejską, czyli możemy sobie wyobrazić, że na ulice miasta Radomia nie wyjedzie ani jeden autobus. Co do pensji, nikt nie da gwarancji, że wstyczniu pieniądze wypłacimy, bo kasa będzie pusta. Zagrożony będzie też wywóz śmieci – wymieniał. Zaznaczył, że jeśli gmina nie ureguluje wterminie należności, będzie musiała zapłacić potem wysokie odsetki. – I jest pytanie otwarte, kto weźmie za to polityczną odpowiedzialność – zakończył wystąpienie.

– Pan, panie prezydencie, odpowiada za wypłacanie pensji, opłacanie ZUS, faktur, bo pan mówił, że radni są panu niepotrzebni – odpowiedział Witkowskiemu szef klubu radnych PiS Dariusz Wójcik. – To pan dostał propozycję od radnych Prawa iSprawiedliwości wspólnego kierowania naszym miastem. Niestety, do tej pory nie dostaliśmy od pana odpowiedzi. Niech się pan nie boi pana Schetyny, który straszy, że wszyscy, którzy zawrą koalicję zPSL [chyba miał na myśli PiS – przyp. red.], zostaną wyrzuceni. Kto jest dla pana ważniejszy: miasto czy pan Schetyna? – pytał Wójcik.

Kazimierz Woźniak, radny Bezpartyjnych Radomian, zwrócił Wójcikowi uwagę, że nie powinien prowadzić na sesji dyskusji politycznej o propozycji zawarcia koalicji i przy gościach pokazywać mechanizmu dogadywania się. Dziwił się, że projekty wywołują tyle emocji, bo jest radnym od kilku kadencji i zawsze wgrudniu odbywa się głosowanie nad tzw. uchwałami czyszczącymi, wprowadzającymi ostatnie korekty do budżetu. Podkreślił, że taką sama jak prezydent odpowiedzialność przed wszystkimi mieszkańcami ponoszą radni.

Po burzliwej dyskusji i kilku przerwach radni PiS nie zgodzili się na emisję obligacji i nie pozwolili prezydentowi na zaciąganie zobowiązań do 50 mln zł. – Przenieśliście standardy zWiejskiej. Chcieliśmy, aby dobro miasta było naszym iwaszym dobrem, awy zdjęliście zdochodów 40 mln zł. Nasuwa się tylko jedno: z terrorystami się nie negocjuje – skomentowała Marta Michalska-Wilk, szefowa klubu Koalicji Obywatelskiej, i dostała długie brawa.

– Celem tych obrad było to, żebyście dostali upragnione stołki iposady – dorzuciła Katarzyna Kalinowska zNowoczesnej.

– Byliśmy już podpalaczami, słyszeliśmy na ostatniej sesji, że dostaliśmy dodatek 500+, a dziś okazało się, że jesteśmy terrorystami – odpowiedział Wójcik. – Panie prezydencie, oby tak dalej, powodzenia życzę. Myślę, że jednak kierunek, by ocenie wyborców poddał się zarówno prezydent, jak i rada miejska, jest kierunkiem dobrym ( żeby za 10 miesięcy mieszkańcy ocenili i pogodzili dwie strony. To nie my, panie prezydencie, głosujemy przeciwko panu, tylko pan jest przeciwko radnym ( To panu pierwszy raz whistorii nie udało się uzyskać absolutorium, to panu nie udało się uzyskać budżetu, to panu odeszli radni. Jeśli państwo myślicie, że nas zastraszycie, to grubo się mylicie – dodał.

– Dla mnie taka polityka samorządowa jest nie do przyjęcia. Mieszkańcy Radomia 21 października i4 listopada dali nam mandaty, żeby rozwiązywać problemy. A dziś klub PiS swoimi decyzjami tak naprawdę wywołał wojnę i teraz zamierza patrzeć, która część miasta, która część radomian będzie najbardziej krwawić. Nie ma mojej zgody na taką politykę – komentował po sesji prezydent.

Sesja trwała prawie cztery godziny. Dyskusji przysłuchiwało się liczne grono dyrektorów miejskich jednostek i prezesi spółek

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.