Mniej parkowania na chodniku

Gazeta Wyborcza - Regionalna (Stoleczna) - - WYDARZENIA -

Miasto Jest Nasze wystąpiło do Sejmu z petycją. Domaga się wniej zmiany zasad postoju samochodów na chodnikach. Obecnie kierowca może zaparkować całe auto na trotuarze przy krawędzi jezdni, jeśli przechodniom pozostawi półtora metra przejścia. To samo dotyczy motocykli i rowerów. Aktywiści chcą, żeby z tej listy znikły samochody.

– WWarszawie chodniki są permanentnie zastawione – mówił wczoraj Jan Mencwel, prezes Miasto Jest Nasze, przed Sejmem. Rzecznik stowarzyszenia Jan Popławski dodał: – Najdotkliwiej odczuwają to osoby starsze, niepełnosprawne i rodzice zwózkami dziecięcymi.

Wczoraj stowarzyszenie zwołało konferencję przy ul. Wiejskiej. Jan Mencwel tłumaczył, skąd się wzięła inicjatywa: – Dążymy do standardu, który oznacza, że chodnik służy do chodzenia, a nie parkowania. To samorząd powinien wyznaczać obszary, gdzie można parkować na chodniku. A nie jak jest teraz: można parkować, o ile nie ma tam zakazu.

Rzecznik stowarzyszenia Miasto Jest Nasze argumentował zaś, że dzięki temu zchodników zniknęłyby słupki. – Nie będzie potrzeby odgradzania części dla parkujących od tej, gdzie nie wolno parkować.

Petycja zakłada też zaostrzenie kar za łamanie przepisu. Pozostawienie pojazdu w miejscu, gdzie jest to zabronione, automatycznie skutkowałoby jego odholowaniem. – Kierowcy ignorują mandaty. Po odholowaniu nauczą się, że na chodniku nie należy parkować – zakłada Jan Popławski.

Wprzeszłości zatrzymanie na trotuarze było dozwolone tylko wwyznaczonych miejscach. W uzasadnieniu do petycji czytamy: „Przepisy umożliwiające swobodne parkowanie na chodniku zostały wprowadzone w1983 roku podczas stanu wojennego, aby ułatwić Służbie Bezpieczeństwa obserwację opozycji, a oddziałom zmotoryzowanym wojska i milicji przejazd ulicami”. – Najwyższa pora, by wprowadzić europejskie standardy – uważa Jan Mencwel, którego stowarzyszenie we wrześniu zorganizowało happennig pod hasłem „Dekomunizacja chodników”.

Dzisiaj inicjatywą MJN zajmie się sejmowa Komisja ds. Petycji. Wniosek zyskał już przychylną opinię prawną Biura Analiz Sejmowych Kancelarii Sejmu. Autor dokumentu zaleca, aby ustawodawca wziął pod uwagę „rozbieżne interesy pieszych oraz kierowców, którzy skarżą się na coraz mniejszą liczbę miejsc do parkowania, zwłaszcza w centrach dużych miast”.

Petycja nie dotyczy przepisów, które pozwalają na częściowe parkowanie na chodniku. Jeśli Sejm znowelizowałby Ustawę oprawie oruchu drogowym, nadal można byłoby postawić samochód na chodniku jednym bokiem bądź przednią osią. Oczywiście z zachowaniem przepisowego półtora metra dla pieszych.

Miasto Jest Nasze chciałoby zmienić zasady parkowania w całym kraju. – Chodnik służy do chodzenia, a nie do parkowania – mówią aktywiści, którzy w czasie kampanii wyborczej przeprowadzili nawet „dekomunizację” chodników.

Jan Popławski (z lewej) i Jan Mencwel z Miasto Jest Nasze przed Sejmem przy ul. Wiejskiej

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.