Ferie w Sejmie

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - OD REDAKCJI -

zy można mieć zaufanie do polityka, który nie szanuje swoich dzieci? Na przykład nie płaci alimentów? Albo nie dotrzymuje danych dzieciom obietnic? Barbara Nowacka stała się obiektem ataku za to, że po przedstawieniu w Sejmie projektu „Ratujmy kobiety 2017”, po tym, jak rozpętała się burza wokół hipokryzji niektórych posłów opozycji, wyjechała na ferie z dziećmi, zamiast iść za ciosem, biegać po telewizjach, uczestniczyć wprotestach w „czarną środę”. Powinna przecież zbijać teraz kapitał polityczny. Po kompromitacji parlamentarnej opozycji jednoczyć i budować nowy ruch lewicowy. Paweł Kukiz w telewizji krytykował: „Wsytuacji takiej, gdy na lewicy dzieją się rzeczy dla niej istotne, [Nowacka] wyjeżdża na urlop. To świadczy albo o absolutnym braku zdolności politycznych, albo totalnej arogancji względem swoich własnych wyborców”. Nowacka tłumaczy, że jest osobą, która dotrzymuje słowa. Tego danego kobietom, że będzie walczyć o ich prawa do końca. I tego danego dzieciom, że pojadą na zaplanowane ferie. To nie ona zlekceważyła swoje obowiązki polityczne, lecz wszyscy ci posłowie, którzy nie pojawili się w Sejmie na czytaniu projektu.

CI wszyscy ci, którzy ten projekt odrzucili w pierwszym czytaniu. Bo przypomnijmy, że projekt nie dotyczył jedynie liberalizacji prawa aborcyjnego. Dotyczył również zbudowania mądrej, sensownej edukacji seksualnej. A także opieki zdrowotnej nad kobietami w ciąży. Dostępu do badań prenatalnych. Bezpłatnej antykoncepcji i antykoncepcji awaryjnej bez recepty. Czy te kwestie są naprawdę nieważne? Nie warto o nich debatować, dyskutować nad nimi?

Odrzucając projekt, posłowie pokazali, że zdrowie kobiety, jej prawa, zdrowie naszych dzieci są dla nich nieważne. Czy Nowacka mogła wyjechać z dziećmi na ferie? Mogła. Ona wykonała swoją pracę bez zarzutu. Czego nie można powiedzieć o posłach, którzy po prostu nie przyszli do pracy, choć dostają za to pieniądze. Czy zrobili sobie ferie?

Aże przed wyjazdem rozpętała burzę? To nie takie trudne. Za każdym razem, gdy ktoś w tym kraju głośniej wypowie słowo „aborcja”, robi się afera. Nie umiemy spokojnie rozmawiać o tym, co jest normalnym doświadczeniem tysięcy polskich kobiet. Nowacka nie daje się ponieść emocjom. Wraca zwakacji z dziećmi. I zaprasza do rozmów – 28 stycznia – wszystkich zainteresowanych tworzeniem prawdziwej opozycji.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.