POLITYCY OLEWAJĄ, BO MOGĄ

Powiedzieć, że opozycja wymierzyła policzek wszystkim, którzy podpisali się pod projektem „Ratujmy kobiety”, to powiedzieć za mało

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - FELIETON - Anna Dryjańska

policzkowanie wymaga aktywnego działania. Brakujące głosy posłów opozycji, przez które przepadł obywatelski projekt o edukacji seksualnej, antykoncepcji i przerywaniu niechcianej ciąży, to efekt czegoś znacznie gorszego. To coś to charakterystyczna mieszanka rozmemłania i lekceważenia, z którą mamy do czynienia za każdym razem, gdy chodzi o prawa kobiet. Jesteśmy w punkcie, w którym eufemizmy nie mają sensu. Należy mówić wprost, nawet jeśli nie jest to miłe. Politycy olewają kobiety, bo mogą.

Brytyjskie sufrażystki wywalczyły prawo głosu nie dlatego, że nagle odezwały się wrażliwe sumienia polityków. O zwycięstwie kobiet nie przesądziły też merytoryczne argumenty latami przytaczane w listach, apelach i manifestach. Te znał każdy, kto choć trochę interesował się polityką, a parlamentarzyści mogli je recytować z pamięci. Kobiety wygrały, bo nauczyły posłów, że mu-

Sszą się z nimi liczyć. Niektórzy mówią, że nie miały litości, a one po prostu nie miały złudzeń.

Każdy kandydat do parlamentu wiedział, że na jego spotkanie wyborcze przyjdą feministki, które zażądają od niego określenia się w sprawie głosu dla kobiet. Każdy poseł, który zagłosował przeciw kobietom, miał jak w banku, że sufrażystki zrobią mu taką antykampanię, że przegra albo przynajmniej popamięta. I nie liczyły się polityczne obietnice i uśmiechy, wymówki i usprawiedliwienia, tylko prawdziwe działania posłów. Sprawdzian głosowania. Lekceważenie kobiet, w tym odkładanie ich praw na bliżej nieokreśloną przyszłość, przestało być bezkarne. Akobiety były nieustępliwe i nie dały sobie wciskać kitu. Nie słuchały wywodów otym, na ile sposobów podczas głosowania posłowie mogą się potknąć o własne nogi. Robiły swoje. My też powinnyśmy. Trzeba zacząć teraz.

Posłanka Alicja Chybicka, kandydatka PO na prezydenta Wrocławia, chce ograniczyć prawo kobiet do przerywania niechcianej ciąży. Nie zasługuje na głos żadnej kobiety, która szanuje swoją autonomię. Nie powinien jej poprzeć żaden mężczyzna, który dostrzega w kobietach ludzi. Zasłużyła na to, by podczas każdego spotkania zwyborcami usłyszeć, dlaczego na nią nie zagłosują.

Podniesie się krzyk. Padną oskarżenia owspieranie PiS. Będzie bolało. Nie ma innej drogi.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.