Serce matki

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - OD REDAKCJI -

o dziś mi się to śni. Mój syn miał wycinany trzeci migdał. Teraz to się robi ambulatoryjnie, znieczulenie, chlast i do domu. Ćwierć wieku temu dziecko należało porzucić w szpitalu na dwie doby. No i nie było jeszcze zwyczaju, by mama czy tata zostawali na noc. Jako młoda matka dałam się otumanić lekarzowi, żebym w ogóle nie przychodziła przez jeden dzień, bo synek i tak będzie spał. Gdy przybiegłam nazajutrz, w szpitalnej świetlicy zobaczyłam ciche, przeraźliwie smutne, porzucone dziecko. To trwało ułamek sekundy, na mój widok całkiem zmieniła mu się twarz, rozpłakał się i wczepił we mnie jak mały orangutan. On tego w ogóle nie pamięta. A do mnie to jego zrezygnowane spojrzenie ze szpitala wraca co jakiś czas i za każdym razem zalewa mnie potworne poczucie winy. Przypomniała mi je znów rozmowa Agnieszki Jucewicz z psychoterapeutką Barbarą Arską-Karyłowską. Pretekstem jest wybitny, nominowany właśnie do Oscara film „Niemiłość” Andrieja Zwiagincewa. Film łamiący serce. O niekochanym dziecku kobiety, której nikt wcześniej nie napełnił miłością.

DOna nie tylko go nie kocha, ale w ogóle się o niego nie troszczy. To też opowieść o świecie, który uczucia zastępuje rzeczami, ciepłą obecność – szklanym ekranem. Taki świat wyziera też z opowieści dzieci, które dzwonią na polski telefon zaufania. A dzwoni on coraz częściej (pisaliśmy o tym w„WO” z 20 stycznia).

Oczywiście chwytam proporcje i wiem, że ta moja ( jedna z miliona z pewnością) macierzyńska wpadka nie zrujnowała życia mojemu synowi. Jak mówi Arska, najważniejsze zadanie rodzica – wytworzyć w dziecku poczucie, że może nam zaufać, polegać na nas. To w zasadzie klucz do dobrego rozwoju. Wystarczająco dobry rodzic chce dla dziecka jak najlepiej. Nie zawsze mu to wychodzi, nie zawsze ma na to siłę, ale stara się mieć dziecko z tyłu głowy.

Po latach nie mam też wątpliwości, że mój wpływ na wybory mojego syna, jego poczucie szczęścia jest raczej umiarkowany. Ale zostało we mnie podejrzenie, że być może jedyna naprawdę ważna rzecz, którą my, dorośli – nie tylko rodzice – możemy zrobić dla świata, to troska o dzieci.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.