DOPPIO Z KAMIONKI

KUCHNIA Potrzebujesz fizyka, archeolożki, kawy, wody, pięciu minut i slowpresso – polskiej metody parzenia kawy

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - MODA ULICZNA - TEKST ALEKSANDRA WIĘCKA

Jak zaparzyć dobrą, mocną kawę bez prądu?

– Przez pół roku kodowałam, a potem zajęłam się projektowaniem funkcjonalnym, czyli UX (user experience), tzn. brałam pod uwagę doświadczenia użytkownika w projektowaniu – wspomina. I to wszystko miało ogromny wpływ na to, jak dziś parzą kawę ojciec fizyk i córka archeolożka, z branży IT.

Burza w szklance kawy

Zaczęło się od tego, że idealne sitko Stefana do zaparzania kawy pewnego dnia zniknęło. Ktoś wyrzucił je razem z fusami i nie można było znaleźć podobnego. Żadna inna kawa Stefanowi nie smakowała. Np. zekspresu zfiltrem.

– W standardowym filtrze, trójkątnym, czyli lejkowatym, kawa nie jest dostatecznie nawilżona. Filtr niezbyt ściśle przylega do ścianek i woda płynie swobodnie, często po bokach, a do tego ilość kawy na jednostkę przepływającą na powierzchni jest mniejsza niż na dole, czyli góra jest wykorzystana słabiej niż dół. Otrzymujemy kawę niezbyt mocną – tłumaczy Stefan Karamuz. – Denerwowało mnie, że mogę ją zaparzać wielokrotnie, aona ciągle leci czarna. A ja nie lubię czegoś wyrzucać, jeśli jeszcze ma wartość.

Albo z kawiarki. – Temperatura parzenia kawy to 100 st. C. Za wysoka. A do tego para pod ciśnieniem uderza w filtr od dołu i zawsze czuje się w niej drobinki kawy. Odpada – mówi stanowczo Stefan.

Aeropress? – Jeśli chodzi o temperaturę i proces parzenia, wszystko pasuje. Parzenie trwa krótko, więc ryzyko wypłukania goryczki jest minimalne. Ale dla mnie za dużo techniki i siłowych rozwiązań. Rozumiem, że czasem trzeba użyć siły, ale nie wobec kawy!

Kawa po wietnamsku parzona w phinie? – Proporcje obliczone są tak, żeby wyszedł świetny mleczny napój, ale niekoniecznie kawa. Rozpuszczalna? – O nie, tego bym nie pił! – Byłem zdeterminowany – opowiada Stefan. – Myślałem o tym, żeby wytoczyć coś podobnego do mojego sitka w zakładzie mechanicznym, ze stali. Ale potrzebowałem jednego, góra kilku filtrów, a stal kupuje się na tony. Kiedy Justyna zajęła się ceramiką, pomyślałem, że ona to zrobi. Podjęła wyzwanie.

Na początku wszystko wydawało się proste. Kształt był już sprawdzony, cylindryczny, taki jak w utraconym filtrze. Problem był

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.