BEZ SZEFOWEJ

Zależało nam, żeby pracę pożenić z aktywizmem. Dlatego ubrania spółdzielni wear.coop mają na sobie hasła: #czarnyprotest, „Tak wygląda lesba” oraz „Puszcza to nie towar”

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - TYP TYGODNIA - TEKST ANNA DOBIEGAŁA

ołączyła je anarchia. Dasia, Kacha, Anka i Emilia, które tworzą spółdzielnię socjalną wear.coop, poznały się przy okazji działań i akcji społecznych organizowanych przez ruch squaterski. WPrzychodni Skłotw budynku byłej przychodni medycznej w centrum Warszawy dziewczyny działały w kolektywie szwalniczym – razem szyły, wykonywały drobne poprawki krawieckie. Nad dziurami wdżinsach ikrojami T-shirtów zaświtał im w głowach pomysł na wear.coop. – Uznałyśmy, że fajnie byłoby to kontynuować. Wypuszczać w świat nasze rzeczy – przyznają.

Pomysł na spółdzielnię socjalną podpatrzyły u przyjaciół z Lokal Vegan Bistro, wegańskiej restauracji prowadzonej przez spółdzielnię Margines. Spółdzielnia socjalna, w której nie ma relacji szef – podwładny iwszyscy członkowie mają takie same prawa, najbardziej pasowała do ich wizji świata. Szukały najbardziej demokratycznej formy działania. W wear.coop wspólnie decydują o swoich prawach i obowiązkach, wszystkie czują się równe.

Wpostindustrialnych przestrzeniach pracowni projektują i szyją (własnoręcznie) ubrania z ekologicznych, lokalnych materiałów, w100 proc. wegańskie, etyczne, na zamówienie, z recyklingowymi wstawkami. Nowa bawełna to zmarnowana woda i energia. Jeśli już dziewczyny po nią sięgają, starają się, by była

Pwyprodukowana wPolsce. Nie ma też mowy, by używać skór, jedwabiu czy wełny. Kolektyw współpracował m.in. z fundacją Kupuj Odpowiedzialnie działającą na rzecz zrównoważonego rozwoju iochrony środowiska. Dziewczyny zwear.coop zajmują się również projektowaniem grafiki, sitodrukiem i fotografią.

– Założyłyśmy spółdzielnię nie tylko po to, by sprzedawać ubrania, ale także by robić coś, co jest w porządku, i przy okazji móc się z tego utrzymać wkapitalizmie. Jednocześnie chcemy angażować się społecznie i wypowiadać na temat tego, co dzieje się wokół nas – mówi Emilia Oksentowicz. – Zależy nam, żeby naszą pracę pożenić z aktywizmem.

Czarne bluzy i T-shirty z odwróconym wieszakiem czy worki z hashtagiem #czarnyprotest miały wspierać kobiety i mężczyzn protestujących na ulicach polskich miast przeciwko zaostrzeniu przepisów aborcyjnych. Koszulki z hasłami: „Tak wygląda feministka/feminista”, „Tak wygląda lesba”, „Tak wygląda lewak/lewaczka”, powstały, by stanąć po stronie tych, którzy idą pod prąd, są inni. Dochód ze sprzedaży ubrań i dodatków z kolekcji czarnoprotestowej poszedł na inicjatywę Ciocia Basia stworzoną przez aktywistki wspierające kobiety, które chcą przyjechać do Berlina, by przerwać ciążę.

Dziewczyny zdecydowały się swoimi ubraniami wesprzeć również obrońców Puszczy Białowieskiej. Dochód ze sprzedaży bluz, koszulek i tunik z hasłami w obronie Puszczy oraz grafikami stworzonymi przez aktywistów i aktywistki idzie na finansowe wsparcie tych, którzy na miejscu walczą wobronie ostatniego pierwotnego lasu w tej części Europy. Bo choć wycinki w Puszczy Białowieskiej ustały, grupa najbardziej zdeterminowanych aktywistów została.

Autorką kolekcji puszczańskich ubrań jest Emilia. Latem ubiegłego roku odwiedziła Obóz dla Puszczy, była też na leśnych patrolach. Na własne oczy zobaczyła skutki wycinki. Kolekcja powstała w kooperacji z obrońcami lasu – Maja Madejska i Agnieszka Gietko przygotowały grafiki, które pojawiły się na bluzach, koszulkach i tunikach. Nadruki na koszulkach zostały wykonane metodą sitodruku. „Puszcza to nie towar”, „Stop wycince #calapuszczaparkiemnarodowym”, „Starych drzew się nie wycina” – krzyczą hasła na ubraniach.

– Cieszę się, że ta kolekcja powstała. Chociaż tyle mogłam zrobić dla walki w obronie Puszczy Białowieskiej – mówi Emilia.

Wraz z 22 innymi aktywistami i aktywistkami została zatrzymana przez policję podczas protestu pod Dyrekcją Generalną Lasów Państwowych wWarszawie pod koniec ubiegłego roku pod zarzutem naruszenia miru domowego. Emilia czeka na decyzję prokuratury.

OD LEWEJ: DASIA, EMILIA, ANIA I KASIA

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.