Wstępniak aborcyjny

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - OD REDAKCJI -

borcja to nie jest brzydkie słowo. Trochę dziwne to zdanie, prawda? A jednak coś w nim jest. To słowo, które potrafi zniesmaczyć, zelektryzować, niewinną pogawędkę przy stole zamienić w pole walki. Więc jakoś potem tak wychodzi, że raczej się tematu unika. Porusza się go raczej w kuchni z kuzynką, której zdanie znasz i wiesz, że nie obrzuci cię „tym” spojrzeniem. Ale to też raczej szeptem. I potem, mimo że nie mam wątpliwości, że aborcja powinna być dostępna na żądanie, gdy znajduję się w sytuacji, w której do rozmowy oaborcji jednak dochodzi, słyszę, jak mówię: „Przecież nikt nie jest za aborcją, aborcja to ostateczność, chodzi tylko o to, żeby mieć do niej prawo”. Czyli co ja tak naprawdę chcę powiedzieć? Że jestem za prawem do aborcji, ale że jest to zło ostateczne, którego należy unikać? Że chcemy tego prawa, ale wiadomo, że nie będziemy z niego korzystać? Trochę to wszystko nie ma sensu. Szczególnie wyraźnie zobaczyłam to podczas rozmowy z założycielkami Aborcyjnego Dream Teamu,

Aktóre niedawno zaczęły kampanię „Nie jesteś sama”. ADT zamiast mówić o odzyskiwaniu języka, po prostu to robi. Wrzucając aborcję wpozytywny kontekst, uwalnia ją od stygmatyzacji, traumy, ideologii. Aborcja to zabieg medyczny. To również dobrodziejstwo, bo dzięki niej mamy możliwość decydowania o sobie.

Jest jeszcze jedno. Znużenie. A ty znowu otym samym? Feministki mają obsesję na punkcie aborcji! Ile można o tym słuchać? Sama padłam ofiarą tego syndromu. Temat aborcji mnie znudził. Dziś uważam, że dopóki kobiety nie będą mogły same decydować o tym, czy urodzą dziecko czy nie, walka o równouprawnienie na innych poziomach nie ruszy do przodu. Bo albo uznajemy, że kobiety mogą same decydować ipodejmować moralne decyzje, albo nie. To taka feministyczna piramida Maslowa. Na dole są prawa reprodukcyjne, przemoc wobec kobiet. Apotem dopiero parytety, równa płaca, współdowodzenie światem.

Awięc dopóki aborcja na żądanie nie będzie dostępna, mówić o niej nie przestanę. Bo aborcja to normalne słowo.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.