List tygodnia

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - OD REDAKCJI -

obył tłusty czwartek. Na spotkanie z bardzo ważną klientką przyniosłam cztery segregatory dokumentów. Za chwilę miałyśmy odbyć wideokonferencję z zespołem zNowego Jorku. Byłam perfekcyjnie przygotowana. Tuż przed rozpoczęciem spotkania do sali zajrzał mój starszy i bardziej doświadczony kolega. Wszedł, żeby się przywitać z moją klientką, z którą kiedyś współpracował. Small talk o tłustym czwartku. Iwtedy mój kolega rzucił taki okazjonalny żart o mnie: – A Andzia zjadła dzisiaj dwa pączki. Jeden – i wskazał na moją jedną pierś – i drugi – i wskazał na moją drugą pierś. Klientka się roześmiała. Wyszłam z sali, tłumacząc, że potrzebujemy piątego segregatora. W windzie, jadąc

Tna moje piętro, spotkałam kolegę i od razu mu opisałam tę sytuację, żeby nie zapomnieć. Żeby nie wmawiać sobie, że to wymyśliłam. Wróciłam bez segregatora, perfekcyjnie poprowadziłam spotkanie i sam projekt do końca. Od razu opowiedziałam o tej sytuacji bliskim koleżankom i kolegom z firmy, siostrom, przyjaciółkom, mamie. To było dwa i pół roku temu. Codziennie mijam kolegę na korytarzu i mówię mu „cześć”. Przy akcji #MeToo zastanawiałam się, czy jednak nie opowiedzieć tego komuś jeszcze. Mój kolega zdążył już w tym czasie awansować i pnie się w górę. Na korytarzach opowiada sprośne dowcipy, ale to Marek. On taki jest. Stchórzyłam. Bo szefowie mnie wyśmieją. Bo nic mi się nie stało. Bo minęło dwa i pół roku.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.