Panjaśnianie

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - OD REDAKCJI -

adal nie wiem, dlaczego wraz z Sallie postanowiłyśmy wybrać się na to przyjęcie na porośniętych lasem zboczach ponad Aspen” – zaczyna swój kultowy już esej „Mężczyźni objaśniają mi świat” Rebecca Solnit. Na przyjęciu wdaje się w rozmowę z gospodarzem, który zaczyna opowiadać o pewnej słynnej książce, o której czytał. Pan nie zdaje sobie sprawy, że ma do czynienia z jej autorką, i mimo wielokrotnych prób powiedzenia mu, że to jej własna książka, nie daje Solnit dojść do słowa, zbyt zachwycony własną opowieścią. To znakomity przykład „mansplainingu”, terminu przetłumaczonego przez Annę Dzierzgowską jako „panjaśnianie”, czyli zjawiska znanego większości kobiet, kiedy mężczyzna peroruje, nie dając kobiecie dojść do głosu, nawet jeśli to ona jest specjalistką w danej dziedzinie. Tą śmieszną anegdotą Solnit rozpoczyna rozważania na temat tego, jak kobiety są uciszane. Jak nie traktuje się ich serio, utwierdza w poczuciu zbędności. Jak tresuje się dziewczynki w wątpieniu we własne siły, jednocześnie pozwalając chłopcom ćwiczyć się w nadmiernej pewności siebie. Wreszcie – o tym, jak kobietom się nie dowierza.

NTrzeba było ponad 60 zeznań, by uwierzono, że Bill Cosby molestował kobiety. Ponad stu w przypadku Harveya Weinsteina. Kilka głosów to za mało. Przekonały się o tym kobiety, które podpisały się pod oskarżeniem dwóch polskich dziennikarzy. Jeden głos kobiety przeciw jednemu głosowi mężczyzny dziś jest prawie niedosłyszalny.

„Kluczem wwalce o to, by gwałt, gwałt na randce, gwałt małżeński, przemoc domowa i molestowanie seksualne w miejscu pracy zostały uznane za przestępstwa, jest zapewnienie kobietom wiarygodności i słyszalności” – pisze Solnit. Uciszanie kobiet to zjawisko, którego nieszkodliwym, choć irytującym objawem są protekcjonalne uwagi; poważniejszym – brutalne uciszanie, które jest częścią przemocy domowej; ostatecznym – morderstwo. Co roku wPolsce ponad 500 ofiar przemocy domowej ginie z rąk swoich partnerów.

Wyobraź sobie, że twój kolega, chłopak, mąż cię zgwałcił. Lub grozi ci. Albo że twój szef cię molestował. I choć znalazłaś odwagę, by otym powiedzieć, nikt ci nie wierzy, wszyscy uważają, że takich spraw nie załatwia się publicznie. Wyobraź to sobie i następnym razem, kiedy jakaś kobieta będzie mówiła o swojej krzywdzie, posłuchaj jej uważnie.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.