SAMA SOBIE BIERZESZ WŁADZĘ

„Kobiety powinny się jeszcze nauczyć, że nikt nie daje ci władzy. Sama ją sobie bierzesz” – powiedziała Roseanne Barr

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - FELIETON - Anna Dryjańska

zęść z nas może ją kojarzyć z popularnego amerykańskiego serialu z lat 90. nazwanego jej imieniem. Te słowa często wracają do mnie, gdy czytam na Facebooku wpisy znajomych kobiet i dziewczyn. Codziennie widzę nieśmiałe, buńczuczne, radosne lub nieoczekiwane dowody na to, jak sięgają po władzę w swoim życiu. Z cyfrowej oddali trzymam kciuki za Agnieszkę, która właśnie wyzwoliła się z nieszczęśliwego związku i chyba po raz pierwszy odkrywa, czego chce od życia. Ona – nie rodzina, sąsiedzi, ksiądz, znajomi i koledzy z pracy. „Największym szczęściem jest kichnąć, kiedy się ma ochotę” – napisała niedawno wielkimi literami na swoim wallu, cytując „Błękitny zamek” Lucy Maud Montgomery. Podziwiam kilkunastoletnią Olkę, która nie słuchała w spokoju wywodów szkolnego katechety, gdy mó-

Cwił, że dzieci takie jak ona – dzieci samodzielnych matek – są wybrakowane. Gdy na kontrargumenty jej i reszty młodych walnął pięścią w ławkę, ona wyszła z klasy, trzaskając drzwiami. Potem razem z mamą nie pozwoliła, by księdzu uszło to na sucho. To mogła być jej najważniejsza lekcja z poszanowania własnej godności. Czytam też rezolutne wpisy Małgosi, kobiety mieszkającej w małym mieście, która odwala taką pracę u podstaw, że pozytywistom czapki by pospadały. Przekonuje sąsiadów do praw kobiet i innych ważnych dla niej wartości, nawet jeśli w spotkaniu czy manifestacji bierze udział tylko kilka osób. Zdarza się, że sama odważnie staje z transparentem.

To jedynie kilka z dziesiątków przykładów małych kobiecych rewolucji, które zapadły mi w pamięć w ostatnich tygodniach. Wielu ich bohaterek nigdy nie miałam okazji poznać osobiście. Z innymi wymieniłam kiedyś tylko uścisk dłoni i kilka zdań. To nie ma znaczenia. Te zwykłe – niezwykłe historie są inspirujące same w sobie, a dodatkowo cieszy wsparcie, jakie kobiety dostają od swoich znajomych – nieznajomych. Każda z nas potrzebuje od czasu do czasu przypomnienia, że nikt nie daje ci władzy. Sama ją sobie bierzesz.+

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.