Sezon protestów dopiero się zaczyna

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - OD REDAKCJI -

szystko ustało. Hasła wykrzykiwane przez zdarte gardła i megafony, bębny, wrzaski i oklaski. Słychać było tylko śpiew ptaków. Tak wyglądała minuta ciszy dla uczczenia pamięci Marielle Franco. Jeden z bardziej wzruszających momentów tegorocznego „czarnego protestu”. Dlaczego tak nas poruszyła śmierć 38-letniej radnej Rio de Janeiro? Jej odwaga była niezwykła, życiorys wywoływał podziw, ale przecież nikt z nas o niej wcześniej nie słyszał. Franco codzienną pracą upominała się o sprawiedliwość. Walczyła z bezkarnością policji, polityków, milicji. Była wielką przeciwniczką militaryzacji Rio de Janeiro. Jak na ironię, do jej morderstwa doszło w miesiąc po przejęciu władzy przez wojsko, które miało zapewnić bezpieczeństwo. Po śmierci Franco Brazylijczycy wyszli na ulicę. Sławy takie jak Arundhati Roy, Gael García Bernal, Oliver Stone podpisały list, wktórym żądają rzetelnego śledztwa i zakończenia przemocy państwa.

WSześć dni przed zamordowaniem Franco na ulice Hiszpanii wyszło 5,3 miliona osób. Z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet zwołano strajk, którego hasłem przewodnim było zerwanie zkulturą macho. 5,3 miliona! Ledwo ochłonęliśmy po emocjach „czarnego protestu”, a już internet zalały przemowy młodzieży z March for Our Lives, który zorganizowano wWaszyngtonie sześć tygodni po strzelaninie wParkland na Florydzie. Każdy z tych protestów potęguje poczucie niezgody, które wzbiera na całym świecie. Ale czy na pewno? Wciąż na mapie pełno jest miejsc, wktórych protest oznacza wyrok. Gdy kolejny raz będziemy zbierać się na ulicach – a że tak będzie, nie trzeba chyba nikogo przekonywać – pamiętajmy, że protest to nie tylko obowiązek, ale i przywilej.

„Chcemy Polski dla wszystkich!” – krzyczała na „czarnym proteście” Marta Lempart. Marielle Franco też chciała Brazylii dla każdego. Białego, czarnego, bogatego, biednego. Człowieka.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.