NIEZGODA

Czy opiniotwórczy, ceniący się periodyk zatrudniłby jako felietonistę jawnego antysemitę, nawet gdyby ten przeprosił?

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - FELIETON - Monika Płatek

zy grozi nam, że wysiłek młodych, radykalnych feministek, które mają dość, pójdzie na marne? Trzeba było nie lada odwagi, by napisać: #MeToo, i nazwać po imieniu nie tylko zachowania, ale też sprawców. Amerykanki zaczęły; lawina ruszyła i wPolsce. Opadła patyna pozorów. Zza „całuję rączki” wychynął drapieżny pysk rodzimej przemocy wobec kobiet. Zakorzenił się i tam, gdzie wiedza i wrażliwość miały przed nim chronić. Jest, bo w napisanym kulturą i prawem scenariuszu wytresowano kobiety do znoszenia jej w cichości. Gdy więc młode wypluły knebel i zabrały głos, chciano je nieuwagą uciszyć. Nie odpuściły. Znów zabrały głos. Wdesperacji w kolejnym liście zaatakowały zasadę domniemania niewinności. To nie było słuszne. Niekonstytucyjne wzory, by skazywać przed wyrokiem, zostawmy kiepskim politykom. Problem przemocy wobec kobiet jednak pozostaje. Na wieść o jej skali nikt z władzy nie złapał się za głowę i nie zabrał do wdrażania konwencji antyprzemocowej. Przeciwnie, tłuma-

Ccząc się wolą biskupów, tak jakby ci mieli do tego prawo i moralne kompetencje, wzięto się do odczłowieczania kobiet. Ustawy rabujące kobiety z praw reprodukcyjnych mają stworzyć wrażenie, że kobiety nie są zdolne do tego, by samodzielnie podejmować trudne moralne decyzje, że trzeba je poszczuć paragrafem i zdyscyplinować. Na podobieństwo kodeksu Napoleona, który kobietom odmawiał praw jak „nieletnim, kryminalistom i debilom umysłowym” (art. 1124 K.C.N., 1804 r.), władza tworzy machinę strukturalnej przemocy wobec kobiet. Pomysł, by zwalniać z pracy nawet te w ciąży, odbiera im samodzielność. Odmawiając standardów rodzącym, odbiera się im podmiotowość, odczłowiecza je. Starsze pozbawia się pieniędzy i wygania z rynku jako „kapitał opiekuńczy”. Schorowane i po przeszczepach, cofając dopłaty do leków i opiekę geriatryczną, pozbawia się nadziei.

Wtak opresyjnych warunkach możemy więc liczyć na niezgodę, by zaprzepaścić to, co zaczęły młode feministki. Dlatego muszę zadać to pytanie: czy opiniotwórczy, ceniący się periodyk zatrudniłby jako felietonistę jawnego antysemitę, nawet gdyby ten przeprosił? Czy zatrudniłby osobę, która nie ukrywa, że znęca się nad zwierzętami? Jeśli nie, to dlaczego wciąż nie jest równie niemożliwe i nieprzyzwoite zapraszać do współpracy osoby, które stosują przemoc wobec kobiet?

Dziękuję Marii za inspirację.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.