COŚ BARDZO MAŁEGO

Jaki kompleks drąży mężczyznę, gdy naśmiewa się z tak dalece posuniętej więzi intymnej jak zrobienie loda?

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - FELIETON - Sylwia Kubryńska

iedy facet chce upokorzyć kobietę, zwykle sięga po stary, porządnie utarty schemat, coś w rodzaju drewnianej konstrukcji złożonej ze stajennego żartu i obelgi, gdzie obie składowe są koniecznie i ściśle związane z seksem. To, że gdy kobieta jest w złym humorze, to znaczy, że dawno jej nikt nie wydymał. A jeśli jest zbyt śmiała, to się z kolei puszcza. Albo że ma jakąś tam dupę czy cycki. Że „bzykałbym”. Albo „kijem bym nie dotknął”. Kiedyś topowy bloger rozbawiał do rozpuku gawiedź frazą, że żadna gwałtu nie lubi, ale każda by chciała. Do historii przejdzie fajerwerk eksperta Sklepowicza, który oglądając „czarny marsz”, zamartwiał się, „kto to rucha”. Ostarych jak świat określeniach „k...” czy „dziwka” nawet nie warto wspominać. Ba! W pewnych kręgach wystarczy, że kobieta nieopatrznie użyje słowa: „ciągnąć”. Albo „pchać”. Ubaw gotowy.

KOd dawna mnie zastanawia, czemu akurat sfera intymna rozwija w mężczyznach tę zdumiewającą konieczność zastosowania przemocy słownej. Czy mężczyznom bliskość jest aż tak obca? Co takiego jest w tym temacie, że wzbudza potrzebę nierówności? Przecież do łóżka kładzie się dwoje ludzi, oboje mają z tego frajdę, oboje – przynajmniej teoretycznie – czerpią z tego to samo, czemu zatem ktoś musi tu kogoś obrazić? Jaki kompleks drąży mężczyznę, gdy naśmiewa się z tak dalece posuniętej więzi intymnej jak zrobienie loda? Co się dzieje wjego głowie, gdy po wyjściu z pościeli twierdzi, że kogoś zaliczył? Czy to znaczy, że tylko on miał przyjemność? A jeśli tak, to czymże się tu chwalić?

Seks, zamiast źródłem radości, bywa narzędziem przemocy. Przemocy fizycznej, a także przemocy słownej. Codziennie, na każdym kroku, na ulicy, w szkole, w pracy, za rogiem. Wszędzie to słychać. Ten komunikat, którego skutki tak bardzo dziś dziwią facetów, a przecież od lat sami go wysyłają. Od lat przekonują nas o tym, że nie warto iść z nimi do łóżka. Bo coś kryje się pod tymi ich dowcipaskami, żarcikami, seksistowskim macho. Nie wiem, co to jest. Ale na pewno coś bardzo małego.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.