Z ŁĄK I LASÓW. POTRAWY PIERWSZYCH SŁOWIAN

KUCHNIA Nie solili, nie jedli dużo mięsa, nie znali smaku cukru. W diecie pierwszych Słowian było dużo warzyw, kiszonek, kasz i ziół

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - URODA NA ROWERZE - MAGDALENA GŁAZ

la mnie archeologia to nauka o odkrywaniu człowieka. A co może być bardziej ludzkiego niż jedzenie – mówi Paweł Lis, archeolog zMuzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym, który razem z żoną Hanną jest autorem książki „Kuchnia Słowian, czyli o poszukiwaniu dawnych smaków”. Źródła pisane dotyczące kuchni Słowian są śladowe, enigmatyczne, dlatego autorzy postanowili dotrzeć do sedna sprawy poprzez archeologię eksperymentalną, czyli sprawdzając źródła w praktyce. Paweł Lis miał dowiedzieć się jak najwięcej osurowcach, technikach kulinarnych, sprzęcie, którego używano. Kiedy już wiedzieli, jakich garnków używali Słowianie, jak rozpalali ogień, musieli odtworzyć receptury. Tym zajęła się Hanna.

D– Z pomocą przyszła etnografia. Zgodnie z badaniami kultura słowiańska aż do XIX w. przetrwała w sposób niezmieniony w najniższych warstwach społeczeństwa. Można założyć, że kuchnia najuboższych to było to, co jadali Słowianie – mówi Paweł Lis.

Jego żona Hanna zajęła się gotowaniem. – Dzieciństwo spędziłam na wsi, znałam chałupy, w których nie było podłóg, zamiast nich były polepy i kuchnie z zapieckiem – opowiada. – Zaczęłam przypominać sobie, co jedzono wmoim domu, rozmawiałam ze starszymi osobami i powoli tworzyłam wizję, jak te dania mogły wyglądać i smakować. Chyba nikt wcześniej się tym nie zajmował.

Hanna wszystkie posiłki gotowała na paleniskach i piecach wzorowanych na tych słowiańskich. Korzystała z tych, które stanowią wyposażenie rekonstrukcji wczesnośrednio- wiecznych chat wzniesionych wGrodzisku Żmijowiska, oddziale Muzeum Nadwiślańskiego. Od 2009 r. działa tam ośrodek archeologii doświadczalnej.

– W czasach słowiańskich gotowanie wyglądało inaczej niż teraz. Ogień musiał się palić ciągle. Nie można było go „wyłączyć”. Słowianie rano dojadali potrawy z dnia poprzedniego, głównie polewki. Jak tylko naczynia były opróżnione, gospodyni przygotowywała nowe posiłki. Nastawiała kaszę czy polewkę, doglądała, mieszała. Jedzenie samo dochodziło – opowiada Hanna.

Królowa kasza

Na stołach dominowały kasze, produkty zbożowe, bryje. – Mitem jest to, że Słowianie jadali dużo mięsa, nawet na dworach królewskich nie było to częste, mięso pojawiało się jedynie

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.