POCHWAŁA NIEKONSEKWENCJI

Zasady i reguły w wychowaniu nie mają sensu. Nie budują poczucia bezpieczeństwa, wręcz przeciwnie

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - TWARZE - Z Agnieszką Stein, psycholożką, rozmawia Monika Tutak-Goll

awsze myślałam, że niekonsekwentni rodzice to ci, którzy mają najwięcej problemów z dziećmi. Pani twierdzi, że jest inaczej. Nie do końca wiem, co tak naprawdę znaczy bycie konsekwentnym rodzicem – według mnie to zwyczajnie niemożliwe.

ZBo nie da się reagować tak samo za każdym razem, nawet w podobnych sytuacjach. Mam poczucie, że to nie do ogarnięcia: pamiętać, jak zachowałam się ostatnio, co dokładnie powiedziałam dziecku w konkretnej sytuacji. To, że godzinę temu coś mówiłam, nie oznacza, że teraz muszę tak samo myśleć, bo dużo rzeczy mogło się zmienić.

Szczerze mówiąc, nie znam człowieka, którego nie da się złapać na niekonsekwencji. Znam wielu, którzy mają z tego powodu poczucie winy.

Wszyscy czasem zmieniamy stanowisko. Wiele zależy od tego, jak się czujemy w danej chwili i jak czuje się dziecko – czasem jest wypoczęte, innym razem zmęczone, raz jest smutne, kiedy indziej wesołe.

Kiedyś usłyszałam historię dziewczynki, która wracała z tatą z przedszkola i prosiła go, żeby poniósł ją na rękach. Tata odpowiedział, że to wykluczone, bo jest już duża i nie będzie brał jej na ręce. Taką ma zasadę i już. Doszli do domu – przodem szedł tata, za nim snuła się bardzo zmęczona córka. Następnego dnia dziewczynka trafiła do szpitala, bo okazało się, że jej zmęczenie było pierwszym objawem choroby. Ojciec nie potraktował jej poważnie, koncentrował się na tym, by konsekwentnie nie brać już córki na ręce. Ona do tej pory ma do niego o to żal. Napisała pani: „Konsekwencja dobra jest w tresowaniu dzikich zwierząt. W bliskich, pełnych miłości relacjach z własnymi dziećmi często dużo zdrowsza (i bardziej wychowawcza) okazuje się niekonsekwencja”.

Żelazna konsekwencja jest po prostu nienaturalna. Przecież rodzicielstwo to także popełnianie błędów i wy- POROZMAWIAJ Z DZIECKIEM

Jak rozmawiacie ze swoimi dziećmi? Co im mówicie, a czego nigdy? Z czym macie największe problemy? Jak spędzacie wspólnie czas? Jak chcielibyście, by wyglądały wasze relacje? Oco kłócicie się najczęściej? Jak odrywacie dzieci od tabletów? „Wysokie Obcasy” prowadzą akcję „Porozmawiaj z dzieckiem”. Piszcie do nas: [email protected] wyborcza.pl Więcej tekstów na wysokieobcasy.pl ciąganie z nich wniosków, przyznawanie się do nich, a jak trzeba, mówienie: „Przepraszam, za szybko zareagowałem, to było niepotrzebne”. Całe życie słyszałam, że zrobię dzieciom krzywdę, jeśli będę niekonsekwentną matką. Nie będą miały poczucia bezpieczeństwa, stabilności, nie będą traktowały mnie poważnie. Bo często zmieniam zdanie.

Kiedy na przykład? Mówię, że w tygodniu nie gramy na tablecie albo że nie oglądamy filmów, ponieważ rano jest szkoła. A potem prawie nigdy się tego nie trzymam. Bo dzieci przychodzą i proszą: „Ale odrobiliśmy lekcje, możemy coś włączyć? Przecież w weekend nie zobaczymy nic, bo jedziemy do babci”.

Takie deklaracje trochę nie mają sensu. Powiem szczerze, że zasady w ogóle rzadko mają sens. Rozumiem, że mogę powiedzieć: „Słuchajcie, jest dużo innych ciekawych rzeczy do robienia, może byśmy się wszyscy starali, żeby nie oglądać za wiele”. Wtedy nie mówię o zasadzie, ale o swojej intencji – jak bardzo chciałabym, żebyśmy nie oglądali za dużo. I raz mi to wyjdzie lepiej, raz gorzej, ale jestem spójna z tym, co powiedziałam.

Natomiast jak ludzie formułują różne kategoryczne stwierdzenia: „Nie oglądamy”, „Tego nie robimy”, „Coś ustaliliśmy”, „Umówiliśmy się”, to zazwyczaj się kończy jak u pani.

Rodzice ustalają coś, zmieniają potem zdanie, widzą, że to nie ma sensu, że im nie służy, a z drugiej strony ciągle powtarzają, że muszą być konsekwentni, i myślą, że na tym polega rodzicielstwo. Awcale nie. Zasady nie mają sensu? Niektórzy rodzice uważają przeciwnie, nawet spisują je na specjalnych tablicach. Oniekonsekwencji od lat mówi się, że to jeden z podstawowych błędów wychowawczych popełnianych przez rodziców, źródło problemów z dzieckiem.

To trening. Bodziec, reakcja, nagroda, kara, warunkowanie – taka perspektywa nie sprawdza się według mnie wrelacjach z ludźmi. To wcale nie buduje poczucia bezpieczeństwa, wręcz przeciwnie.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.