Koszmar

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - KOBIETY WIEDZĄ, CO ROBIĄ -

Kosmetyczce Romanie Bombie kobiety w futrach z norek śnią się nocami.

Ferma stoi w centrum wsi. Sąsiaduje ze szkołą, przedszkolem i zabytkowym kościołem. Do granicy z Doliną Baryczy – parkiem krajobrazowym – jest stąd niecały kilometr.

– Nie umiem żyć ze świadomością, że zwierzęta przeżywają koszmar kilkaset metrów od mojego domu i zaledwie trzy od domów innych mieszkańców – mówi Romana.

11 lat temu przeprowadziła się z mężem zWrocławia do Cieszyna, wsi wwojewództwie wielkopolskim, ok. 150 km od Poznania. Kiedyś było tu państwowe gospodarstwo rolne.

Norki przywieziono w sobotę nad ranem. Nielegalnie – inwestor nie zgłosił powiatowemu inspektoratowi weterynarii, że będzie zwoził zwierzęta. Zapłacił karę, ok. 500 zł, ale norki już zostały. Romana od pięciu lat organizuje protesty przeciwko fermom. Stowarzyszenie, które założyła razem z mieszkańcami, zablokowało budowę kolejnych dwóch ferm we wsi. Jedna miała powstać wsąsiedztwie „orlika”, druga na terenie objętym ochroną przyrody. Stowarzyszenie kosztowało to kilka tysięcy złotych – tyle musieli wydać na raport ornitologiczny i botaniczny, który wstrzymał obie inwestycje.

Pierwsza ferma ciągle działa. Jedyna, ostatnia nadzieja mieszkańców w nadzorze budowlanym, bo inwestycja została wykonana niezgodnie z prawem.

– Nie odpuszczę – mówi Romana. – Pani wyobraża sobie, że można urodzić się po to, żeby żyć pod falistą blachą, gdzie w upały temperatura sięga 50 stopni? Bez wody?

– Ściągamy lepy na muchy, pakujemy do woreczków, wysyłamy na badania.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.