List tygodnia

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - OD REDAKCJI -

ój mąż (lat 42, choć nie mam zdania, czy wiek ma tu znaczenie) poszedł dziś na randkę. Bo niby jak inaczej nazwać wieczorne wyjście z dawno niewidzianą koleżanką ze studiów do restauracji, podczas gdy ja (lat 40, choć wolę, by wiek nie miał tu znaczenia) siedzę sama w domu? Mieliśmy potem wspólne plany, ale mąż wyznał mi w SMS-ie, że nic z tego, bo „jest dużo wspólnych tematów”. Orędownicy swobody wzwiązku przyklasną mężowi, że szczery, że empatycznie donosi ciekawej żonie o przebiegu

MPiszcie do nas: [email protected]

spotkania i że w ogóle jaka randka? Ot, wyjście z koleżanką wcelu konsumpcji… A ja? Kiedyś konałabym z zazdrości, a dziś… Czuję coś na kształt zaniepokojenia, ale 11 wspólnych lat skutecznie chłodzi emocje i pozwala w czasie przedłużającej się nieobecności małżonka pójść na basen, a potem cieszyć się błogim spokojem i ciepłym wieczorem z książką na balkonie. I pisać list do „Wysokich Obcasów” z nadzieją na jakąś nagrodę i wywołanie tematu: ile wolno nam w związkach.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.