List tygodnia

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - OD REDAKCJI -

odpowiedzi Dorocie Wellman („WO” z 11 sierpnia). Chciałabym przeprosić, ale długoletnia lektura Waszego czasopisma uświadomiła mi, że nie będę przepraszać za moje wybory. Mianowicie: nie lubię historii. Jeśli nie jest podana w postaci piosenki, legendy, filmu lub superksiążki – nie będę jej przyswajać. Znazwisk jestem noga, daty to moja pięta Achillesa. Można mi wcisnąć każdy kit. WOS kojarzę jako przedmiot, na którym po raz pierwszy wżyciu ściągałam, mimo że byłam piątkową uczennicą gimnazjum. Daty, schematy, prasówki – totalna abstrakcja. Aprzecież w podstawówce

Wbawiłam się z kolegami na podwórku w Sejm, gdzie każdy z nas był jakąś partią polityczną, naśladowaliśmy rodziców i gadające głowy z telewizji. Jak byłam mała, mówiłam tacie, że zostanę premierem i zniosę podatki. Na protesty chodzę, ale nie elektryzuje mnie fakt, że wyrok sądu nie został opublikowany. Drę japę na półgłówków mówiących mi w oczy, że dziecko bez czaszki może żyć, ale nie wiem, czym grozi nadawanie kolejnych uprawnień Ziobrze. Dzisiaj mam inne cele. Chcę otoczyć opieką jak największą liczbę zwierząt, najmocniej walczę o ich prawa i prawa kobiet. Czekam na decyzję

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.