NUDA

Są ludzie, którzy mają ogromną potrzebę, żeby własna dusza w końcu ich dogoniła

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - FILMOWA HISTORIA - Z dr. hab. Bartłomiejem Dobroczyńskim, psychologiem, rozmawia Agnieszka Jucewicz

odobno inteligentni ludzie się nie nudzą. Prawda to? Nie będzie to łatwa rozmowa, bo nuda jest fenomenem szalenie paradoksalnym. Ma swoje pozytywne i negatywne strony, a do tego różne rzeczy dla różnych ludzi są nudne. Odpowiadając jednak na pani pytanie: prawdą jest zarówno to, że ludzie inteligentni się nie nudzą, jak i to, że tylko inteligentni ludzie, czy też byty, są w stanie się nudzić. Żaba się nie nudzi, wypławek się nie nudzi...

PTaki mały, biały robak. Nudzić się mogą psy, małpy, człowiek.

Dalej, istnieje nie tylko nuda, która wynika z braku, z niedosytu aktywności, wrażeń – przysłowiowe „wczasie deszczu dzieci się nudzą” – ale i taka, która bierze się z nadmiaru czegoś irytującego, męczącego, kiedy ma się po dziurki w nosie na przykład czyjegoś narzekania, wiecznych kłótni.

Francuska filozofka Simone Weil twierdziła z kolei, że monotonia może być „czasem jałowym” i wtedy jest „najstraszliwsza”, ale może być też „czasem przezwyciężonym” – wówczas jest „najpiękniejsza”, i w jakimś stopniu to od nas zależy, jak ją będziemy przeżywać: czy jako ciężar, czy jako wyzwolenie. Wydaje się, że dzisiaj nuda ma głównie jeden wymiar – negatywny. Najogólniej: to czas stracony.

Bo nuda w kulturze konsumpcyjnej stała się czymś wrodzaju etykiety, bata, który ma zaganiać ludzi do różnych aktywności, korzystnych z jej punktu widzenia. Jeśli się nudzisz w kulturze, która ma tyle atrakcji do zaoferowania, to znaczy, że albo jesteś głupi, albo nieudolny. Zacznijmy od nudy jako dowodu na inteligencję.

Większość istot we wszechświecie nie jest w stanie się nudzić, bo nie ma pewnego intelektualnego zapasu, naddatku, który pozwoliłby im się zorientować, iż rzeczywistość nie jest w stanie sprostać ich oczekiwaniom. Starcza im go na tyle, żeby tę rzeczywistość jakoś na bieżąco ogarniać. POWIEDZ MI, CO CZUJĘ

Co miesiąc wSzkole Uczuć o emocjach rozmawiamy z najlepszymi polskimi psychologami i psychoterapeutami. Pytaliśmy już ich między innymi o złość, zazdrość/zawiść, lęk, radość, pokorę, poczucie krzywdy i winy. Które uczucia są dla Was trudne? Ojakich chcielibyście przeczytać? Czekamy na Wasze listy ([email protected])

Znam wielu bardzo inteligentnych ludzi, profesorów/-ek, literatów/-ek, artystów/-ek, którzy mówią: „Bardzo łatwo się nudzę”. Oni potrzebują dużej stymulacji, żeby w ogóle móc jakoś funkcjonować. Na przykład niemiecki reżyser Rainer Werner Fassbinder mógł pracować tylko wtedy, kiedy miał włączone cztery telewizory, dwa magnetofony naraz, przy tym cały czas chodził…

…za to krótko żył.

To już inna sprawa. Znajoma wybitna psycholożka, jak nie robi badań albo nie pisze tekstów naukowych, to cierpi katusze.

Druga rzecz – nuda świadczy jednak o względnym luksusie. Większość ludzi na tej ziemi nie ma czasu ani warunków, żeby się nudzić. Całą energię i uwagę wkładają w przetrwanie. Człowiek głodny, człowiek, któremu jest zimno, który ucieka przed wojną albo nagle trafia do niewłaściwej dzielnicy, się nie nudzi. Innymi słowy, jeśli stać cię na nudę, to znaczy, że nic ci nie zagraża. Jesteś bezpieczny. Skrajnie luksusowa nuda przeradza się czasem w zwykłą przemoc. Myślę teraz o arystokracji, która na przestrzeni wieków wypełniała pustkę różnymi wyrafinowanymi gierkami i okrucieństwami. Dobrze to pokazuje powieść i serial „Patrick Melrose”.

Takie wypełnianie nudy służy jednemu – żeby okazać przewagę „osobnikom słabszym”, choć tak naprawdę obnaża totalne środowiskowe oderwanie od rzeczywistości, jak w słynnej wypowiedzi Marii Antoniny: „Są głodni? Niech jedzą ciastka”. W jednej ze scen serialu, o którym pani wspomniała, angielska księżna każe francuskiemu ambasadorowi na przyjęciu przy wszystkich ścierać z sukni sos, którym przypadkiem ją ochlapał, pastwiąc się nad nim bezlitośnie. Pewnie uważa, że dzięki temu nie jest nudna, ale to nic więcej, jak prymitywny społeczny darwinizm polegający na tym, że silniejszy pokazuje słabszemu, kto tu rządzi. Ojciec Patricka Melrose’a z kolei, zachowując się w sposób odrażający, wysyła komunikat światu: jestem chamem, despotą, w dodatku mogę sobie pozwolić na wygodne, próżniacze życie, to znaczy, że jestem wyjątkowy.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.