LIST DO ROBERTA

Masz wszystko, co trzeba. Osobowość, umiejętność zjednywania ludzi, doświadczenie. Jaki masz program dla Polski, którą kochasz?

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - FELIETON - Dorota Wellman

rogi Robercie! Piszę do Ciebie, bo mam pytania. Ogłosiłeś nową inicjatywę społeczno-polityczną. Chciałabym wiedzieć więcej. Z kim chcesz zawiązać sojusze? I najważniejsze – jaki masz program dla tej Polski, którą kochasz? W swoim „exposé” mówisz: „Wiem, że wielu z was tak jak ja niemana kogo głosować. Wiem, że jesteście rozczarowani słabością opozycji i zabieraniem nam naszego państwa przez partię rządzącą. Mam wrażenie, że politycy koncentrują się na krytyce siebie nawzajem, a nie mają pomysłu na przyszłość”. Jaki masz pomysł, Robercie? Mówisz tak: „Na początku jesteś sam, potem jest was garstka, a pojutrze miliony. Tak się robi politykę. Tak się buduje dom. Będę budował ten dom dalej, wypracuję najlepszą ofertę, awlutym nakongresie założycielskim przedstawię założenia programowe, całą drużynę i nazwę przyszłego

Druchu”. Teraz jest październik. Żeby się nie rozmydliło. Żeby nie rozeszło jak stare szwy. Żeby nie było dużo gadania, ale nic konkretnego. Masz wszystko, co trzeba. Osobowość, umiejętność zjednywania ludzi, ciekawy życiorys i doświadczenie. Jesteś znany i lubiany. Tylko to za mało. Zacząłeś od krytyki. Wystarczy. To już nie działa i straszenie PiS-em i Kaczyńskim też nie. „Potrzebujemy konkretów. Skończmy z pisaniem programów wgabinetach albo przy Nowogrodzkiej. Chcę stworzyć program dla Polski razem zwami”. Czy to oznacza, że nie masz podstaw programu i będziesz go dopiero tworzył? Czy ktoś ma go stworzyć za Ciebie? Przecież chyba wiesz, czego chcesz i dokąd zmierzasz, prawda? Pracowałeś nad tym od miesięcy. „Jestem otwarty na rozmowę zewszystkimi demokratycznymi siłami politycznymi, które przestrzegają konstytucji. Ale dla Polek i Polaków najważniejsze są nie układanki personalne, lecz dobry program dlaPolski. Będę budował nowy ruch społeczno-polityczny. Nad tym projektem pracowałem od wielu miesięcy. Jestem gotowy, by stanąć na czele ruchu, który odmieni oblicze Polski, odmieni oblicze tej ziemi”. Nie papieżuj, tylko działaj. Niech do polityki przyjdą politycy nowi. Nieskażeni. Jest szansa, że można w niej coś zmienić. Mówię: sprawdzam.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.