DZIŚ DLA CIEBIE SPADNĘ Z ŁÓŻKA

Czasami mężczyzna udaje, bo nie chce sprawić partnerce przykrości. Taki szlachetny motyw

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - KUCHNIA - Ze Zbigniewem Lwem-Starowiczem, seksuologiem, rozmawia Krystyna Romanowska Podczas orgazmu?

Wyjątkowo ja pierwszy zadam pani pytanie: jak pani myśli, wktórym momencie mężczyzna odczuwa największą przyjemność psychofizyczną?

Pudło! Jeszcze przed orgazmem. Wykonuje ruchy członka w pochwie i czuje zbliżający się wytrysk. I to jest najprzyjemniejsze. Orgazm jest spełnieniem. A poczucie zbliżającego się wytrysku, jego nieuchronności, tego, że już nic z tym nie można zrobić – to dla niego najbardziej atrakcyjne. Wytrysk też jest przyjemny i po wytrysku mężczyzna wykonuje jeszcze ruchy, ale to już nie takie wspaniałe. Żołądź członka robi się wówczas nadwrażliwa, może boleć.

Taoistyczna sztuka miłosna odkryła, że wmomencie, gdy mężczyzna czuje zbliżający się wytrysk, może jeszcze do niego nie dopuścić. To technika przedłużonego stosunku, którą można posiąść za pomocą treningu, bardzo cenionego wtaoistycznej sztuce miłosnej. Na czym tu polega przyjemność?

Mężczyzna czuje nasienie przemieszczające się w cewce moczowej – to jest niezwykłe uczucie. Jeżeli w momencie, kiedy czuje, że będzie wytrysk, powstrzyma go, przeczeka chwilę, aż lekko zejdzie z niego napięcie, po czym będzie kontynuował stosunek, to opóźni wytrysk. Najprzyjemniejsze bodźce nie płyną wtedy z żołędzi członka, strefą erogenną staje się cewka moczowa. Owszem, żołądź cały czas funkcjonuje, ale doznania przemieszczają się na cewkę. Mężczyźni, którzy są biegli w tej technice, wiedzą, w którym miejscu cewki jest akurat nasienie. To jak duży przesuwający się nabój (byłem oficerem iodpowiada mi ta militarna terminologia), który wiadomo, gdzie jest, kontroluje się jego ruch. Ale nie można przedobrzyć, bo wtedy może nie dojść do wytrysku, a erekcja zniknie. Mężczyzna może przedłużać swoją rozkosz do godziny, dwóch?! Jedna partnerka się ucieszy, a druga powie, że chyba zwariował, wszystko już ją boli.

Ten nabój ma wylecieć w kontrolowanym czasie, kiedy mężczyzna i jego partnerka tego chcą. I do tego służą treningi. Ile procent mężczyzn w Polsce to umie?

Niewielu. Ale każdy może się tego nauczyć. Warto – przyjemność przeogromna. No właśnie, porozmawiajmy o męskiej rozkoszy. Czy podobnie jak kobieta mężczyzna może mieć orgazm kilka razy z rzędu?

Tak, ale w innej skali. Jeśli porównamy możliwości kobiet imężczyzn, toniestety – mówię to jako mężczyzna – jest duża dysproporcja. Naukowcy sprawdzili w laboratorium: pewna kobieta miała ponad 100 orgazmów wciągu godziny, amężczyzna rekordzista dobił tylko do 18. Dodajmy jeszcze, że o ile u kobiet drugi lub trzeci orgazm jest najintensywniejszy, o tyle upanów ten pierwszy dostarcza im najwięcej przyjemności.

I zawsze jest megaprzyjemnością?

Niestety, nie. Mogą oni przeżywać niewiele znaczące orgazmy, a nawet bardzo mikre. Od czego to zależy? Jeżeli wytrysk nastąpi za wcześnie, mężczyzna nie będzie w stanie się nasycić przyjemnością z momentu tuż przed wytryskiem. Wtedy orgazm będzie miałki i słaby, bo zabraknie chwili silnego podniecenia i największej przyjemności.

Co ciekawe, panowie miewają orgazmy psychiczne, tzw. suche orgazmy. To jest typowe na przykład u młodych mężczyzn, którzy czują bardzo duże podniecenie. Zaczynają życie erotyczne, w młodości przeważnie jest bardzo intensywne, z partnerką niemal nie wychodzą z łóżka. Jeden stosunek za drugim, wytrysk za wytryskiem. I następuje moment, że jest stosunek, jest wzwód, jest orgazm, ale nie ma wytrysku, bo – jak by to powiedzieli wojskowi – magazynek jest pusty. Wtedy taki orgazm nie jest spowodowany przemieszczaniem się nasienia, tylko przyjemnością bycia z partnerką. Gdybyśmy zastosowali metodę obrazowania mózgu, wyszłoby, że dzieją się wnim intensywne doznania orgazmiczne.

Awytrysk bez orgazmu?

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.