W Neapolu nie ma już miłości

Wystarczy wziąć książkę Eleny Ferrante do ręki i od razu ogarnia nas żal, że lektura niedługo się skończy. Od razu wiemy, że czeka nas zarwana noc

Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy - - KULTURA - Katarzyna Pawłowska

łaśnie ukazała się wPolsce pierwsza powieść Eleny Ferrante „Obsesyjna miłość” z 1992 r. Dostajemy tu w pigułce prawie wszystko to, co potem znajdziemy w tetralogii „Genialna przyjaciółka”. Prawie – bo wbrew tytułowi nie ma tam żadnej miłości.

„Co mam zrobić, aby kochać tę kobietę? Z róż muszę zrobić piękny ogród. Piękny ogród, wokół niej, by ją rozkochać… Wszystko wokół niej, by ją rozkochać”. To słowa „Tarantelli del Gargano”, pieśni ludowej z południa Włoch. Śpiewano ją w wąskich uliczkach, pod oknami ukochanej, w cieniu zwisającego nad przechodniami prania, z porywającym akompaniamentem gitar i tamburynów. Pieśni neapolitańskie szybko stały się symbolem Włoch na całym świecie. Aopisywany w nich obraz miłości i losy kochanków na trwałe przeniknęły do masowej kultury i wyobraźni. „Wróć do Sorrento” śpiewał nawet Elvis Presley („Surrender”). Nie mówiąc o tym, ile zrobili dla pieśni neapolitańskich Luciano Pavarotti („Osole mio”) i Andrea Bocelli.

Wtakim mieście nie można nie kochać. Ale to musi być miłość na śmierć i życie, miłość po kres, bez możliwości odwrotu. Ibez granic.

Nic dziwnego, że Delia, bohaterka pierwszej książki Ferrante, wychowana w południowych Włoszech, w kulturze maczyzmu, przemocy, ról płciowych, z których nie da się wyzwolić i do których nie sposób się dostosować, gdy tylko dorasta, ucieka z Neapolu na północ, do Bolonii. Zostawia Amalię, swoją matkę, brutalnego ojca zazdrośnika, Casertę – obsesyjnego amanta matki – oraz jego syna, towarzysza dziecięcych, niebezpiecznych zabaw w ciemnych piwnicach.

Przede wszystkim Delia porzuca jednak Neapol, miasto straszliwe i nieznośne, pełne agresji i wulgarne, gdzie na ulicach rozbrzmiewa znienawidzony dialekt – język uczuć, których nikt nie jest w stanie znieść ani odwzajemnić. Do Neapolu wraca jako kobieta w średnim wieku, dopiero wtedy, gdy okazuje się, że jej matka utonęła w morzu. Przypuszcza, że to nie było samobójstwo, i rozpoczyna podróż jej śladami, która – jak nietrudno się domyślić – jest też podróżą wgłąb siebie.

„Obsesyjna miłość” jest lekturą gęstą i mroczną. Ferrante bez litości rozprawia się tu z miłością, którą znamy z pięknych pieśni.

WPokazuje krok po kroku jej mielizny, wiry. Pokazuje, jak płynne są granice tego, co przyjęliśmy uważać za miłość, i jak łatwo przechodzi ona w zniewolenie. Jak blisko od miłości do nienawiści i przemocy. Ferrante krok po kroku obnaża okrucieństwo kultury maczyzmu, pokazuje, do czego prowadzi na co dzień, jak unieszczęśliwia wszystkich – kobiety, mężczyzn, dzieci, starców.

Nie przypadkiem reżyser Mario Martone, który w 1995 r. zekranizował „L’Amore molesto” (tak brzmi włoski tytuł pierwszej książki Ferrante), wybrał jako motyw przewodni „Tarantellę del Gargano”. Ta pieśń najkrócej i najtrafniej mówi o miłości natarczywej i obsesyjnej – o miłości po neapolitańsku. I choć nie powstała wNeapolu, bardzo kojarzy się z tym miastem – fascynującym, tętniącym życiem, a jednocześnie strasznym, pełnym niebezpiecznych zaułków, ciemnych piwnic i dziwnych przejść podziemnych (w „Obsesyjnej miłości” pojawia się po raz pierwszy tunel, który wróci w tetralogii „Genialna przyjaciółka” – tu mężczyźni bez ustanku molestują i napadają przechodzące kobiety, aAmalia poznaje swojego przyszłego męża).

Sama Elena Ferrante, której prawdziwego nazwiska wciąż nie znamy, twierdzi, że to właśnie Neapol jest głównym bohaterem jej książek (a raczej bohaterką, bo po włosku miasta są rodzaju żeńskiego). „Jeśli wyrzucimy Włochy i Neapol, postaci zamienią się wbohaterki poprawnej, ale mało wyrazistej historyjki” – powiedziała wwywiadzie, którego udzieliła Juliuszowi Kurkiewiczowi.

Nagrody, którymi świat Zachodu niedawno obsypał film „Gomorra”, pokazały, że jesteśmy gotowi na nową, prawdziwą opowieść oNeapolu. W tę stronę poszli też twórcy serialu „Genialna przyjaciółka”, który od dwóch tygodni można oglądać na HBO.

Ellena Ferrante „Obsesyjna miłość”, tłumaczenie Lucyna Rodziewicz-Doktór, wyd. Sonia Draga

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.