ŻYCIE BEZ SMALCU NIE MA SENSU

Gazeta Wyborcza - - Z DRUGIEJ STRONY - MAŁGORZATA MINTA

Mówi się, że szefowie kuchni są dziś jak gwiazdy rocka. Ale gwiazd jest sporo, a Bourdain był tylko jeden.

Wspinaczkę na gastronomiczny parnas rozpoczął, przeskakując z dobrych nowojorskich restauracji do jeszcze lepszych. Ale prawdziwy zwrot nastąpił w chwili publicystycznego debiutu. W 1999 r. w „New Yorkerze” odsłonił kulisy funkcjonowania restauracji i kucharskiego środowiska. Tytuł – „Nie czytaj tego, jeśli przed chwilą jadłeś” – mówi sam za siebie. Bestseller „Kill grill. Restauracja od kuchni” był już jedynie potwierdzeniem statusu nowej gwiazdy popkultury.

Statusu w pełni zasłużonego – Bourdain jako gospodarz programów podróżniczych (m.in. „Bez rezerwacji” oraz emitowanego latami w CNN „Parts Unknown”) przybliżał nie tylko tradycje kulinarne, ale i lokalną historię, uwarunkowania polityczne czy społeczne. Wśród jego gości był Obama.

Słynął z bezkompromisowych ocen, głębokiej – nie tylko kulinarnej – wiedzy i hedonizmu. Bez skrępowania mówił o poważnych epizodach z alkoholem i narkotykami.

Dwukrotnie żonaty. Ostatnio był związany z aktorką Asią Argento, którą publicznie wspierał w jej kampanii przeciwko wykorzystywaniu seksualnemu kobiet w branży filmowej.

Ciało Bourdaina znaleziono w pokoju hotelowym w Strasburgu. Według CNN popełnił samobójstwo. Zostawił 11-letnią córkę Ariane.

„Dla mnie życie bez bulionu cielęcego, wieprzowego smalcu, kiełbasy, podrobów, demi-glace czy nawet bez śmierdzącego sera nie byłoby życiem wartym życia” – pisał w „Kill grill”.

Cóż, Tony, mam nadzieję, że tego ci nie zabraknie.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.