Cała władza w ręce szefa sztabu

Wojskiem polskim ma dowodzić szef sztabu generalnego, a wojska obrony terytorialnej (do czasu uformowania) będą bezpośrednio podporządkowane ministrowi obrony narodowej.

Gazeta Wyborcza - - KRAJ - PAWEŁ WROŃSKI

To założenia nowego systemu dowodzenia siłami zbrojnymi, które ukazały się na stronach rządowych.

Sprawa systemu dowodzenia była jednym z punktów spornych w relacjach między prezydentem Andrzejem Dudą a Antonim Macierewiczem, poprzednim ministrem obrony. Macierewicz krytykował poprzednią reformę systemu z czasów PO-PSL, która dowodzenie nad wojskiem podzieliła między dowództwo operacyjne (w czasie operacji wojskowej) i dowództwo generalne (w czasie pokoju). Według tej koncepcji sztab generalny był jednostką planistyczną, a jego szef – „pierwszym żołnierzem”.

Wedle Macierewicza dowodzenie nad armią miał przejąć szef sztabu, jednak oprócz tego minister planował stworzenie stanowisk inspektorów wsparcia i dowodzenia. To istotny element, bo inspektorzy byliby nominowani przez ministra, a nie prezydenta.

W szczycie konf liktu wobec krytyki tej koncepcji ze strony gen. Jarosława Kraszewskiego pracującego w prezydenckim Biurze Bezpieczeństwa Narodowego Macierewicz zainicjował śledztwo Służby Kontrwywiadu Wojskowego, a ta odebrała generałowi dostęp do informacji niejawnych.

Ostatecznie wedle nowej koncepcji przygotowanej przez MON najważniejszym żołnierzem i dowódcą będzie szef sztabu generalnego. Jak stwierdza projekt, zadaniem szefa sztabu jest dowodzenie wojskami do momentu nominowania naczelnego dowódcy, ale to on w czasie wojny jest przewidziany do objęcia tego stanowiska. Z systemu dowodzenia znikają stanowiska dowódcy generalnego i dowódcy operacyjnego (w przeszłości to właśnie dowódca operacyjny był mianowany naczelnym dowódcą).

Wedle projektu szef sztabu podlegać będzie bezpośrednio ministrowi obrony, ale – zgodnie z konstytucją – szefa sztabu mianuje prezydent, podobnie jak dowódcę naczelnego. W ten sposób prezydent zachowuje pełen wpływ na system dowodzenia. Szefowi sztabu będą podlegać bezpośrednio dowódcy rodzajów sił zbrojnych, a tych również mianuje prezydent. W tym systemie wszystkich najważniejszych nominacji będzie dokonywał prezydent.

Wyjątkiem są wojska obrony terytorialnej, które podlegają bezpośrednio ministrowi obrony, jednak jak zapisano w ustawie – tylko na czas formowania tych jednostek. Należy zatem się spodziewać, że w docelowym modelu one również będą pod dowództwem szefa sztabu.

Sprawa systemu dowodzenia była jednym z punktów

spornych w relacjach między prezydentem Andrzejem Dudą a poprzednim ministrem obrony Antonim Macierewiczem

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.