Czy Zachód obroni się przed Trumpem?

Po fiasku szczytu G7 w Quebecu i zaognieniu relacji z prezydentem USA Donaldem Trumpem kanclerz Niemiec chce przejść do ofensywy. – Nie damy się wyrolować! – zapowiada Angela Merkel.

Gazeta Wyborcza - - ŚWIAT - BARTOSZ T. WIELIŃSKI

W studiu telewizji publicznej ARD, w którym w niedzielny wieczór z ust Merkel padła dość ostra i nie do końca dyplomatyczna krytyka Donalda Trumpa, Angela Merkel miała na sobie kostium podobny do tego, jaki włożyła na sobotnie obrady szczytu G7 w La Malbaie w Quebecu. Można podejrzewać, że był to celowy zabieg. Niebieski kolor marynarki wyróżnia się na opublikowanym przez jej sztab zdjęciu z obrad, na którym wraz z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem i premierem Japonii Shinzo Abe stoją nad siedzącym z założonymi rękami Trumpem. Po minach polityków widać, że wielka awantura wisi w powietrzu.

Kilka godzin później już z pokładu swojego samolotu Trump, który opuścił obrady przed czasem, wysłał tweeta, obwieszczając, że USA nie podpiszą komunikatu ze spotkania.

Szczyt, który miał pogodzić prezydenta USA z resztą przywódców najbardziej uprzemysłowionych państw świata, zakończył się fiaskiem. Trump w kolejnych tweetach atakował jego uczestników. Merkel zaś, doleciawszy do Berlina, ruszyła do studia ARD – również w marynarce w podobnym kolorze – ogłosić, że da mu odpór.

Już samo to, że Merkel przychodzi do studia, z którego o tej porze transmituje się polityczny talk-show, jest znamienne. Strategia PR kanclerz jest przemyślana w najdrobniejszych szczegółach. Na wywiady jeden na jeden decyduje się wówczas, gdy ma do zakomunikowania najpoważniejsze sprawy.

– To, że Donald Trump wycofał się z uzgodnionego wcześniej oświadczenia, było rozczarowujące i także trochę deprymujące. Ten krok niósł poważne konsekwencje – mówiła o decyzji prezydenta USA, przestrzegając przed eskalowaniem konfliktu na słowa. Co do tego, że konf likt Europy z USA i tak będzie się rozwijał, nie miała wątpliwości.

– Nie możemy znowu dać się wyrolować – oznajmiła kanclerz. Zapowiedziała, że Unia Europejska wdroży „odpowiedź” na wprowadzenie przez Trumpa ceł na import stali i aluminium z UE, a także Kanady i Meksyku.

A co się stanie, jeśli Trump będzie rozkręcał konf likt i wprowadzi cła na kolejne towary?

– Mam nadzieję, że UE zareaguje wspólnie, tak samo jak teraz – odparła Merkel. Jej zdaniem nicnierobienie niesie ryzyko, że Trump uzna, iż Europę można szantażować w nieskończoność.

Wezwała też Europejczyków, by byli lojalni wobec Europy, tak by była ona w stanie prowadzić wspólną politykę zagraniczną: – Europa musi się stać silnym, wzmocnionym lojalnością graczem na globalnej scenie albo się rozpadnie.

Przestrzegała też kraje UE przed układaniem się na własną rękę z Rosją czy Chinami. – Donald Trump zdaje się myśleć, że w polityce zawsze ktoś musi wygrać i ktoś musi przegrać – ironizowała kanclerz.

„Europa First!” – tak jej wypowiedzi ocenili niemieccy komentatorzy. To hasło to trawestacja sloganu „America First”, po który Trump sięga od czasów swojej kampanii. Merkel z kolei – zaraz po jego zwycięstwie – została namaszczona przez amerykańskie liberalne media na ostatnią obrończynię zachodnich wartości.

Problem w tym, że jej głos nie brzmi tak donośnie jak kilka lat temu. Kanclerz ma poważne problemy w kraju związane z kryzysem migracyjnym. Rozszerza się skandal z bezprawnym przyznawaniem azylu przez szefową oddziału Federalnego Urzędu ds. Migracji i Uchodźców w Bremie. Okazało się bowiem, że w dobie kryzysu migracyjnego instytucje zajmujące się uchodźcami nie były w stanie dopilnować procedur, a azyl przyznawano osobom, które nie miały doń prawa. W dodatku w zeszłym tygodniu uchodźca z Iraku zabił w Moguncji 14-latkę; mord wstrząsnął Niemcami. Merkel za obydwie te sprawy dostaje rykoszetem.

– Nie jest mi z tym lekko, jestem za to politycznie odpowiedzialna – przyznaje.

Od początku roku spada pozycja kanclerz w rankingach zaufania i popularności. W sondażu opublikowanym w niedzielę przez tabloid „Bild” aż 49 proc. badanych odpowiedziało, że nie ufa Merkel w sprawie polityki wobec uchodźców.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.