NIEWYGODNY PATRIOTA

Gazeta Wyborcza - - Z DRUGIEJ STRONY - IGOR RAKOWSKI-KŁOS Wczoraj na kamienicy przy ul. Konopczyńskiego 4a w Warszawie, gdzie Lipski mieszkał, odsłonięto poświęconą mu tablicę

Zżycia Jana Józefa Lipskiego można się uczyć historii Polski XX w. Jacek Kuroń powiedział, że cokolwiek się działo znaczącego, Lipski brał w tym udział. W PRL rozpychał szczeliny wolności w Klubie Krzywego Koła i „Po Prostu”, później w Komitecie Obrony Robotników i „Solidarności”. Podczas okupacji był w Szarych Szeregach, walczył w AK w powstaniu warszawskim. W wolnej Polsce został wybrany senatorem.

Całe życie pozostał wierny tradycjom przedwojennego socjalizmu. Łączył przekonania o sprawiedliwości społecznej z niepodległościowym etosem. Dzięki temu zachował ostrość widzenia, nie uległ powabom komunizmu ani kapitalizmu. Nie miał złudzeń co do zbrodniczego charakteru sowieckiego reżimu.

Po 1989 r. nie zachłysnął się wolnorynkowymi receptami. Był niewygodny zarówno dla postkomunistycznej lewicy, która pospiesznie zmieniła szyld na socjaldemokratyczny, jak i dla antykomunistów, dla których lewicowe poglądy wykluczały patriotyczne wartości.

Lipski był patriotą, który nie mylił troski o Polskę z megalomanią i ksenofobią. W eseju „Dwie ojczyzny – dwa patriotyzmy” pisał: „Strzeżmy się i podejrzliwie patrzmy na każdą nową ofensywę »patriotyzmu« – jeśli jest bezkrytycznym powielaniem ulubionych sloganów megalomanii narodowej. Za frazeologią i rekwizytornią miłą przeważnie Polakowi czają się przeważnie cyniczni socjotechnicy, którzy patrzą, czy ryba bierze na ułańskie czako, na husarskie skrzydło, na powstańczą panterkę”.

Gdy w PRL próbował wydać książkę „Idea Katolickiego Państwa Narodu Polskiego. Zarys ideologii ONR »Falanga«”, wzbudził wściekłość ugodowych wobec PZPR katolików pod egidą Bolesława Piaseckiego. Publikację o radykalnej prawicy wycofano, a sam Lipski stracił pracę w Państwowym Instytucie Wydawniczym. Później przez lata pracował w Instytucie Badań Literackich PAN.

W III RP Lipski miał poczucie, że jego głos słabnie. Reaktywował Polską Partię Socjalistyczną, ale okazała się porażką. Gdy umarł, Kościół nie zgodził się na odprawienie mszy na jego pogrzebie, mimo że poprosił o to przed śmiercią. Był socjalistą i agnostykiem kierującym się etyką chrześcijańską. Uważał, że „socjalizm jest wytworem europejskim: wytworem europejskiej kultury, historii myśli itd. Przede wszystkim – jest wytworem etyki chrześcijańskiej (...) pozytywnego reagowania na przykazania miłości bliźniego”.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.