Dlaczego protestuję? Pytamy studentów

WROCŁAW. ŁÓDŹ.

Gazeta Wyborcza - - WYBORCZA TO WY -

W poniedziałek wieczorem cztery studentki Uniwersytetu Wrocławskiego zamknęły się w sali ćwiczeniowej na Wydziale Filologicznym. Strajk okupacyjny to efekt sprzeciwu wobec ustawy 2.0. – Przekonało nas chyba to, że wszystkie poprzednie ustawy PiS były przepychane szybko, więc nasza reakcja też powinna być szybka i wyraźna – mówi Wiktoria, studentka Instytutu Filologii Polskiej. – Urodziłam się we Wrocławiu. Ale widzę, jak moi znajomi, którzy przyjechali tu z mniejszych miast, rezygnują ze studiów, bo nie są w stanie jednocześnie się uczyć i zarabiać na utrzymanie. Jeśli dodatkowo zlikwidujemy mniejsze uczelnie regionalne, nauka stanie się jeszcze bardziej niedostępna – dodaje Anna Firgolska. Strajkujący zorganizowali otwarty uniwersytet z „wykładami okupacyjnymi”, które poprowadzą wrocławscy naukowcy. Protestujących wspierał m.in. Paweł Kaczmarski, doktorant na Wydziale Filologii. Przyznał, że w przypadku ustawy 2.0 problemem jest też tryb jej wprowadzenia. – Choć minister twierdzi, że odbył konsultacje ze środowiskiem akademickim, studenci i zwykli pracownicy nie mieli nic do powiedzenia – mówi.

W czwartek rano do protestu dołączyli studenci z U Ł. Przed budynkiem Wydziału Ekonomiczno-Socjologicznego wywiesili transparenty i czarne f lagi. Niedługo potem wywieszono je również na Wydziale Filozoficzno-Historycznym i Wydziale Filologicznym UŁ. Do protestujących dołączają osoby z innych wydziałów. Są studenci prawa, etnologii, gospodarki przestrzennej, zarządzania. W dzień czytają ustawę, która ma zreformować szkolnictwo wyższe, sprawdzają, jak to wygląda w innych krajach, rozwieszają transparenty, a w nocy rozkładają śpiwory, materace i zostają na wydziale. Ci, którzy nie mogą być cały czas na Ek-Socu, przychodzą, rozmawiają albo chociaż przynoszą jedzenie protestującym. – Wielu studentów mówi nam, że to super, że jesteśmy. Przed chwilą jedna dziewczyna, idąc na egzamin, przyniosła nam banany. I co ważne, od dzisiaj już nie jesteśmy tylko protestem studenckim – mówi Adam Wojech, jeden z protestujących. Akcję poparli licealiści. – Dopiero co pisałam maturę, ale zależy mi na przyszłości edukacji i na suwerenności uniwersytetu, dlatego tu jestem – wyjaśnia Julia Herc, absolwentka III LO w Łodzi.

JOANNA DZIKOWSKA, SZYMON BUJALSKI

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.