Jak (nie) dostać odszkodowania

Jeśli nie przestudiujesz dokładnie ogólnych warunków ubezpieczenia, możesz się potem mocno zdziwić. Rzecznik finansowy przeanalizował, jakie problemy z polisami turystycznymi zgłaszali do niego klienci towarzystw ubezpieczeniowych.

Gazeta Wyborcza - - PIENIĄDZE EKSTRA - ANNA POPIOŁEK

Polacy coraz bardziej świadomie podchodzą do zakupu polis turystycznych. Zaczęli zwracać uwagę na możliwość rozszerzenia ochrony ubezpieczeniowej przede wszystkim o ryzyko szkód spowodowanych podczas aktów terroru oraz po spożyciu alkoholu – wynika z analizy firmy Brandscope. Nie ograniczają się już do rozwiązań proponowanych przez biura podróży.

– W zeszłym roku ok. 20 proc. wystawionych polis zostało uzupełnionych o klauzulę dotyczącą skutków aktów terroru. Szacujemy też, że w tym roku prawie 25 proc. polis turystycznych zostanie rozszerzonych o klauzulę alkoholową – wylicza Andrzej Paduszyński z towarzystwa ubezpieczeniowego Compensa.

Uważaj na niuanse!

Rzecznik finansowy przeanalizował, jakie problemy z polisami turystycznymi zgłaszali do niego klienci towarzystw ubezpieczeniowych. Co się okazało? Niestety, najczęściej wina leżała po stronie klienta-turysty, który nie doczytał ogólnych warunków ubezpieczenia. Albo, co gorsza, chciał oszczędzić i nie wykupił takiej polisy, która chroniłaby go w razie urazów i ich konsekwencji.

Typowe problemy to: przekroczenie przez ubezpieczonego zakresu niezbędnego leczenia umożliwiającego mu powrót do kraju zamieszkania, uznanie przez ubezpieczyciela, że doznany uraz nie wymagał pilnej interwencji lekarskiej mającej na celu ratowanie życia czy też uznanie, że stan zdrowia po wypadku pozwalał ubezpieczonemu na powrót do Polski i tam kontynuowanie leczenia.

– Ubezpieczyciele wskazują, że ponoszą koszty leczenia tylko w takim zakresie, w jakim pozostają one niezbędne z medycznego punktu widzenia do ratowania życia bądź przywrócenia zdrowia do stanu umożliwiającego ubezpieczonemu powrót do kraju zamieszkania – podkreśla rzecznik finansowy.

Cenne rozszerzenia

Sęk jednak w tym, że często do odmowy wypłaty odszkodowania lub zmniejszenia kwoty świadczenia dochodzi wtedy, kiedy doznany uraz (i związana z nim interwencja medyczna) przekracza zakres wykupionej ochrony ubezpieczeniowej. Przykład? Klient kupuje polisę w podstawowym wariancie, która nie pokrywa kosztów leczenia np. choroby przewlekłej (lub jej następstw), czyli takiego schorzenia, na które klient chorował już wcześniej lub jest następstwem choroby przewlekłej. Zdarza się też, że klient domaga się zwrotu kosztów leczenia po wypadku, do którego doszło pod wpływem alkoholu, a nie wykupił droższej polisy, która rozszerzyłaby ubezpieczenie o taki wariant.

Newspapers in Polish

Newspapers from Poland

© PressReader. All rights reserved.